Piłka nożna

Mieszko - Chodzież 3-0
Gołuchów - Mieszko 0-1
Mieszko - Pobiedziska 5-1

Żużel

Start - 
Start -
Start - 

Koszykówka

Pogoń - MKK  80-82
MKK - Pogoń  
Akademia G. - MKK 93-95

Piłka ręczna

MKS - KPR 24-36
SPR - Szczypiorniak 31-19
MKS - El_Volt 26-28

Futsal

KS - Wiara Lecha 2-5
Futbalo - KS 2-2
Białystok - KS 10-3

Mateusz Szczepaniak: „Zrobiliście antyreklamę żużla”

Wynik dzisiejszego meczu szybko zszedł na dalszy plan, bo w parkingu w zasadzie głównie mówiło się o nawierzchni gnieźnieńskiego toru. Czyli to co znamy od lat. Takiego festiwalu upadków, który dziś miał miejsce przy Wrzesińskiej, nikt z kim rozmawialiśmy nie widział jeszcze na własne oczy w wydaniu ligowym. Co się zatem stało?

Co ciekawe nawet zwycięzcy pojedynku, czyli zawodnicy krośnieńskich Wilków przecierali oczy, widząc z czym dziś przyszło im walczyć. I nie chodziło im o rywali, a o nawierzchnię, której w takim wydaniu w Gnieźnie jeszcze nie widzieli. Mecz obfitował w taką liczbę wypadków, której nie widzimy na co dzień nawet w wydaniu adeptów sportu żużlowego. Kilka ciekawych słów usłyszeliśmy m.in od Mateusza Szczepaniaka, który opisał wszystko z własnej perspektywy. – Tor był dziś naprawdę ciężki do jazdy. Było dużo kolein, sypało się strasznie. Ostatnio mówiło się nawet, że w trudnych warunkach można też jechać i to jest prawda! Dziś też się dało jechać! Tylko jak? Czy o to chodzi w żużlu, żeby dało się jechać, czy dało się ścigać bezpiecznie? Na pewno dziś nie dało się jechać przez cztery okrążenia na całej szerokości toru. Było tylko celowanie w najszybszą, ale zarazem w najtrudniejszą ścieżkę. Było ona jednak usłana koleinami, stąd te problemy. Najważniejsze, że my jesteśmy tutaj cali i to, że wygraliśmy spotkanie.

Szczepaniak na tym wcale nie kończy. Uważa, że gnieźnianie zrobili „coś” złego z tym torem, a on na to nie był i nie będzie gotowy. – Gospodarze szykują tor jak chcą, ale ja pamiętam Gniezno z twardego toru. Pamiętam też, że każda próba zmiany waszej nawierzchni na „nie betonową” kończyły się dużymi problemami w postaci fal i dziur na torze. Ta nawierzchnia nie jest absolutnie przystosowana, aby robić z niej coś diametralnie innego, ja tak to widzę. Tutaj coś dziwnego się stało, nie wiem co wy chcecie z tym torem zrobić. Zawsze było betonowo i równo, ale powiem przewrotnie, że na tamtej nawierzchni można było fajnie walczyć przez cały wyścig. Dziś to była antyreklama tego sportu, no ale przejechaliśmy całe zawody i to jest najważniejsze.

17 maja 2021 | 20:04

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *