Piłka nożna

Mieszko - Chodzież 3-0
Gołuchów - Mieszko 0-1
Mieszko - Pobiedziska 5-1

Żużel

Start - 
Start -
Start - 

Koszykówka

Pogoń - MKK  80-82
MKK - Pogoń  
Akademia G. - MKK 93-95

Piłka ręczna

MKS - KPR 24-36
SPR - Szczypiorniak 31-19
MKS - El_Volt 26-28

Futsal

KS - Wiara Lecha 2-5
Futbalo - KS 2-2
Białystok - KS 10-3

Lindbaeck: „To nie jest dla mnie żaden kłopot”

W Gnieźnie zameldowali się w końcu długo wyczekiwani „stranieri”: Antonio Lindbaeck i Peter Kildemand. Z tym pierwszym rozmawialiśmy tuż po zakończonym sparingu z PSŻ-tem Poznań.

Czuję się rewelacyjnie – mówi naszemu portalowi Antonio Lindbaeck, który w końcu pojawił się w Gnieźnie po osobistych perypetiach. Szwed od rana trenował dziś przy Wrzesińskiej, tak by sprawdzić siebie po dłuższym rozbracie ze sprzętem, ale też zaznajomić z mocno zmienionym torem. Po sparingu z PSŻ był w dobrym humorze, bo to był naprawdę solidny występ „Toninho” (3,3,0). Był szybki, zdecydowany, ani przez chwilę nie było widać, że zapomniał jak się jeździ na miejscowym owalu. – Nie miałem za wiele treningów, praktycznie tyle co nic. Zdobyłem jednak dwie „trójki”, raz po kontakcie z rywalem, miałem problem ze sprzętem. Co do toru, to był oczywiście dla mnie nieco inny, ale sezon jest na tyle długi, że będzie czas, aby się go nauczyć od nowa. To nie jest dla mnie żaden kłopot. Czuję się pewnie, czuję, że mogę dać drużynie solidne wsparcie i tak będzie. Jeździ mi się tutaj rewelacyjnie, naprawdę uwielbiam gnieźnieński owal, jest on chyba moim ulubionym. Potrzebuję więcej treningu, aby w pełni się dopasować. 

Problem będzie miał w tej chwili menedżer Startu, Błażej Skrzeszewski. Jeśli startowy nie odjadą więcej sparingów, wytypowanie pełnego składu, będzie nie lada wyczynem. Lindbaeck wierzy, że załapie się do niego. – To jest mój cel i po to przyjechałem do Polski. Zobaczymy co się wydarzy, ale ja melduję gotowość – kończy Szwed.

04 kwietnia 2022 | 18:55

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *