Piłka nożna

Mieszko - Piaski 3-1 
Konin - Mieszko 2-2
Mieszko - Śrem 2-0

Żużel

Start - Kolejarz 60-30
Polonia - Start - 53-37
Start - Polonia 45-45

Koszykówka

MKK - Pogoń 112-76
BNG - MKK 85-73
MKK - Transbruk 81-78

Piłka ręczna

Szczypiorno - MKS 24-32
MKS - Energa 30-21
MKS - Kobierzyce 28-20

Futsal

KS - Wiara Lecha 2-5
Futbalo - KS 2-2
Białystok - KS 10-3

MKS nieoczekiwanie przegrywa z PR Koszalin

Nie taki środowy wieczór wyobrażał sobie MKS i kibice, którzy dziś na żywo obserwowali mecz z PR Koszalin. Gnieźnianki zagrały słabe zawody i zasłużenie przegrały 26-31

Początek meczu był małym szokiem dla kibiców, którzy liczyli, że to „Pszczoły” będą dyktować warunki od pierwszych minut. Koszalinianki wyglądały dużo lepiej, grały przebojowo w ataku, a przede wszystkim były niezwykle skuteczne. Brylowala Jelena Knezevic, na którą nie można było znaleźć patentu (7 trafień do przerwy). Tego nie można było powiedzieć o gospodyniach. Te pudłowały solidarnie i na zawołanie, marnując tyle 100-procentowych sytuacji, ile nie zdaża się często w całym meczu. Pierwszy kwadrans wyglądał dramatycznie. Było 1-6, później 5-12 i dopiero od tego momentu, gdy celowniki rywalek zaczęły szwankować, MKS wziął się za odrabianie strat. Brylowała tradycyjnie Katarzyna Cygan, która na tyle skutecznie ciągnęła swój zespół, że ten już do przerwy mógł odrobić straty. Zrobiłby to, gdyby nie obłędna postawa w bramce  Mai Gomaa, która wybroniła mnóstwo sytuacji sam na sam. Wszystko mówiły statystyki – 85% skuteczności Koszalina w ataku, przy nieco ponad 50% MKS, oraz prawie 40% w bramce rywalek. Sam wynik na tablicy do przerwy – 15:17 – był więc i tak zaskakująco „dobry” dla miejscowych.

Druga część zaczęła się obiecująco, bo po trzech minutach mieliśmy remis i cała zabawa zaczęła się na nowo. Niestety złe „demony” powróciły i MKS znów ogarnęła pandemia niemocy w ataku. Efekt to pięciobramkowe prowadzenie gości w 50.minucie 21-26. Widmo nieoczekiwanej porażki zaczęło być coraz bardziej realne, bo w tym momencie należało już oczekiwać jakiegoś cudownego zwrotu akcji. Nic takiego nie nastąpiło, bo MKS był coraz bardziej zrezygnowany takim obrotem sytuacji, mylił się znów pod bramką przeciwniczek i przegrał bezdyskujnie. – Co wy robicie, MKS co wy robicie – zaśpiewali kibice na końcu.

04 lutego 2026 | 21:12

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *