Po dobrym występie w czwartkowym turnieju, Norbert Krakowiak może z optymizmem spoglądać w nadchodzący sezon. Zawodnik Startu spisał się bardzo dobrze w topowej stawce zawodów o „Koronę Chrobrego”.
Kibice którzy wypełnili wczoraj stadion przy Wrzesińskiej z takim samym zaciekawieniem spoglądali zapewne i na gwiazdy turnieju i na formę zawodników Startu na tle silnej konkurencji. O ile Sam Masters i Kevin Fajfer pojechali mocno w kratkę, o tyle Norbert Krakowiak, miał powody do zadowolenia. – Na pewno mogę być zadowolony z siebie, ale także z tego jak pracował mój motocykl w dniu dzisiejszym. Mam jednak duży niedosyt, bo czułem, że tak się dopasowałem, że mógłbym powalczyć w biegu barażowym. Trudno, nie udało się, ale czuję że swoje zrobiłem i mogę z optymizmem spoglądać dalej.

Inną kwestią i znakiem zapytania jest fizyczna forma zawodnika, bo jak powszechnie wiadomo, Krakowiak zmagał się pod koniec sezonu z kontuzją barku i przeszedł długą rehabilitację. Czy problemy zdrowotne są już historią? – Poprzedni sezon jest całkowicie do zapomnienia, bo mój bark był całkowicie w zgliszczach. Każdy wyjazd na tor to było bardziej myślenie, jak wejść w łuk, żeby kontuzja nie wykluczyła mnie na dobre. Jestem po operacji, rehabilitacji i ten sezon jest już nowym otwarciem. Bark jest naprawiony, stabilny i na torze nie czułem dyskomfortu, chociaż to była poważna operacja. Musiałem mieć przeszczepione kości, obręcz cała jest na pewno trochę inna, ale nie przeszkadza mi to w jeździe w ogóle – zakończył zawodnik.











0 komentarzy