Ultrapur Start Gniezno zaczął sezon od wygranej z Landshut, mamy więc pierwsze wywiady prosto z parkingu. Oto co usłyszeliśmy z obu obozów po meczu.
Kim Nilsson (Landshut): Początek nam nie wyszedł, ale też nie mieliśmy szczęścia. Problemy zdrowotne miał Erik Riss i jego punktów zabrakło. Nie mieliśmy także Wright’a dziś, więc brakowało nam dwóch głównych zawodników w tym meczu. Dobrze się dziś tutaj czułem, bo ten tor jest fajny do ścigania. Dziś było wprawdzie troszkę inaczej niż pamiętałem ostatnio – bardziej ślisko – ale połapaliśmy się szybko. Czasem trochę brakowało mocy, ale małe korekty robiły różnicę następnym razem
Mario Hausl (Landshut): Miałem już na tym torze lepsze wyniki, ale dziś popełniłem za dużo błędów na dystansie. Dobrze, że szybko znaleźliśmy ustawienia na ten tor, był łatwy do odczytania, dodatkowo coś pamiętałem z ostatnich lat tutaj i to ułatwiło sprawę. Szkoda początku zawodów, bo mogło być ciekawie
Anže Grmek (Start): To dla nikogo nie jest łatwe, jeśli wchodzisz do meczu w połowie. Nie znasz ustawień dokładnych, nie wiesz jakie linie są szybkie, to jest czyste zgadywanie wszystkiego. W pierwszym biegu prawie nam się udało, motor jechał nie najgorzej, później było już super, na końcu mogło być lepiej, ale generalnie jestem w miarę zadowolony. Szczególnie, że warunki były inne niż choćby w meczu sparingowym. Tor bardziej się odsypywał, start był zupełnie inny, bardziej przyczepny, więc nie mogę mieć do siebie wielkich pretensji. Mamy nowe wnioski do notesu.
Jacob Jensen (Start): Myślę, że mój debiut w lidze nie był najgorszy. Były lepsze i gorsze momenty, ale tego się spodziewałem. Mam tak świetnych ludzi w parkingu (J. Jorgensen i J.O. Pedersen – dop. aut.), że dużo mi podpowiadają i nie jestem tak zestresowany. Ja oczywiście czuję jak spisuje się motor, ale oni mają takie doświadczenie, że widzą bardzo dużo co dzieje się na torze. Wracam do Danii teraz i muszę przeanalizować to co się dziś działo. Na pewno w kolejnym meczu będziemy mądrzejsi
Patryk Budniak (Start): Początek zawodów bardzo fajny, ale później trochę popełniliśmy błąd. Trzeba było zmienić ustawienia, bo miałem kilka biegów przerwy i sporo się zmieniło na torze. Nie miałem już wyjścia spod taśmy, co działało wcześniej. Na pewno jest na plus, bo w sparingu tak dobrze nie było, ale też trochę pozmienialiśmy i znaleźliśmy co było problemem. Sześć punktów na pierwszy mecz uważam za dobry wynik i wracam zadowolony
Norbert Krakowiak (Start): Wynik dziś fajny, wziąłbym go w ciemno przed meczem. Szkoda błędu z ostatniego biegu, bo poczułem się za pewnie, pojechałem za szeroko i Nilsson to wykorzystał bo dodatkowo trafił w koleinę, która go wyciągnęła do przodu. Nie ma co narzekać, biorąc pod uwagę, że to pierwszy mecz i było na pewno większe pobudzenie niż normalnie z uwagi na mój powrót tutaj po latach. Chłopacy też mają sporo wniosków po meczu, jest kilka rzeczy do poprawy, ale generalnie jest dobrze











0 komentarzy