Pech ewidentnie nie chce opuścić zespołu czerwono-czarnych. W trwającym ciągle meczu przy Wrzesińskiej znów na tor musiała wyjechać karetka. Tym razem do Kevina Fajfera.
Zawodnik z Gniezna upadł nieatakowany przez nikogo w 8. biegu, jadąc za plecami Bellego i Kołodyńskiego. Na drugim łuku wyniósł się szeroko i uderzył w bandę. Służby medyczne przez kilka minut diagnozowały stan zawodnika, po czym Fajfer w karetce opuścił tor. Do momentu wypadku miał on 3 punkty na swoim koncie (1,2)












0 komentarzy