Norbert Krakowiak nie jest już trenerem młodzieży w gnieźnieńskim klubie. Wokół rozstania z nim jest sporo niewiadomych. O co naprawdę chodzi?
Spory „szum” wywołała wczorajsza decyzja włodarzy o zakończeniu współpracy z Krakowiakiem. Podobnie jak jego poprzednicy, nie spędził on na tej posadzie zbyt długo, więc kibice podejrzewają w sporej większości, że chodzi o jedno – pieniądze. Czy tak jest w istocie?
Klub jakim sam zawodnik nie wypowiadają się w tej kwestii, w internecie wymieniają uprzejmości i na tym na razie pewnie się skończy. Przed chwilą sam żużlowiec także pożegnał się ze swoimi podopiecznymi pisząc lakonicznie:
„Dobiegła końca moja współpraca z GTM Start Gniezno w zakresie szkolenia młodzieży. Dziękuję wszystkim zawodnikom za zaufanie, codzienną pracę i zaangażowanie. Możliwość uczestniczenia w Waszym rozwoju była dla mnie dużym wyróżnieniem. Trzymam kciuki za Wasz dalszy rozwój i sukcesy. Powodzenia!”
Szkółka to jedno, a przecież Krakowiak jest także ciągle aktywnym zawodnikiem, który z tylko sobie znanych powodów na torze się nie pojawia. Ta sytuacja powoduje pewien dysonans u samych zawodników, bo jak rozmawialiśmy po niedzielnym meczu, oni sami także nie rozumieją tej decyzji. Krakowiak wydaje się zdrowy, wrzucał nawet ostatnio zdjęcia z Runmageddonu, a to nie jest impreza dla emerytów. Czy i tu chodzi o kasę? Ciągle nie wiadomo zatem, czy na najważniejszą część sezonu klub będzie mógł liczyć na swoje ważne ogniwo, choć ponoć pojawił się cień nadziei i zawodnik zadeklarował gotowość do jazdy. Przekonamy się niebawem.












0 komentarzy