Ultrapur Omega Gniezno staje przed szalenie trudnym zadaniem odrobienia strat, z pierwszego półfinałowego meczu na własnym stadionie. W Landshut faworytem będą gospodarze, tym bardziej, że gnieźnianie pojadą niesamowicie osłabieni.
Tylko cud może doprowadzić „Orły” do finału KLŻ. Już nie tylko przegrana w pierwszym meczu ciąży gnieźnianom, ale cała masa poza-sportowych perturbacji. Do Landshut nie pojechał Norbert Krakowiak, który czeka na rozwiązanie kontraktu, ale też Kevin Fajfer. Zawodnik trenował jeszcze w tym tygodniu, jednak przed weekendem doszło do zwrotu sytuacji.
Również i on złożył papiery do GKSŻ o rozwiązanie kontraktu z uwagi na zadłużenie i choć został powołany przez klubowy sztab, nie pojechał finalnie do Niemiec. Wysłał do klubu zwolnienie L4, więc będzie za niego stosowane zastępstwo zawodnika. Oprócz niego w meczu wg naszych informacji nie wystąpi też Mateusz Latała (nieznane powody), a jego miejsce zajmie Robert Roszak. Widać więc, że gnieźnieński obóz na koniec sezonu jest totalnie rozbity i tylko niepoprawni optymiści mogą liczyć na pozytywny finał meczu w Bawarii. A może będzie odwrotnie i w obliczu problemów młodzież da sygnał do ataku? Przekonamy się popołudniu.












0 komentarzy