Już w sobotę początek nowego sezonu Superligi z udziałem „Pszczół” i od razu mecz z gatunku „nie można przeoczyć”. Do Gniezna przyjedzie Piotrcovia Piotrków Trybunalski (18.00), a więc drużyna, z którą nasz zespół ma wiele rachunków do wyrównania…
To będzie bezdkusyjnie sportowe wydarzenie nadchodzącego weekendu, w którym zmierzą się dwie drużyny aspirujące do odegrania ważnych ról w tym sezonie. Będzie to także okazja do zobaczenia w akcji kilku nowych twarzy w zespole żółto-czarnych. Jedną z nich jest Annika Fridheim Petersen, reprezentantka Wysp Owczych, występująca na pozycji bramkarki. Będzie to dla niej debiut na polskiej ziemi i jak sama mówi, wyjechała ze swojego kraju z ciekawości. – Chciałam spróbować czegoś zupełnie nowego, bo grałam w Skandynawii od dziecka – mówi nam. – Słyszałem wiele dobrego o polskiej lidze, więc pomyślałam „czemu nie spróbować?”
Dlaczego zatem Gniezno? Czy słyszała w ogóle wcześniej o naszym klubie? – Przyszła z tego klubu bardzo konkretna oferta i zdążyłam dowiedzieć się, że jest to klub w którym można się świetnie rozwijać, bo stawia na młode zawodniczki. Ja pochodzę z małej wyspy, tutaj wszystko wydaje się o wiele większe i pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Także samo Gniezno jest bardzo ładnym miastem, no ale najważniejsze jest to, że zostałam miło przyjęta, macie piękną halę no i podobno świetnych kibiców. Już nie mogę się doczekać soboty – kończy Petersen.
Jak wyglądała jej wcześniejsza kariera? Petersen grała dotychczas w ligach islandzkiej, norweskiej oraz duńskiej, na arenie międzynarodowej miała okazję rywalizować w europejskich pucharach, występując w European League w barwach Nykøbing Falster Håndboldklub, z którym sięgnęła po srebrny medal tych rozgrywek. Od 2019 roku jest również ważną postacią reprezentacji Wysp Owczych. W ostatnim czasie brała udział w najważniejszych turniejach międzynarodowych – Mistrzostwach Europy 2024, gdzie osiągnęła najwyższy procent skutecznych obron w całym turnieju, a także w Mistrzostwach Świata 2025.












0 komentarzy