Czy w Gnieźnie padł nieoficjalny rekord Polski? Kinga Kotuła (na zdjęciu otrzymuje gratulacje od koleżanek) jest prawdopodobnie najmłodszą szczypiornistką, która zdobyła bramkę w Superlidze.
Ostatni mecz ze Szczypiorno Kalisz oprócz wysokiego zwycięstwa MKS-u, miał jeszcze jeden ciekawy akcent. Na boisku zameldowała się 15-letnia zawodniczka Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Gnieźnie, która zrobiła to w najlepszy możliwy sposób. Peter Kostka dał jej szansę w końcowym fragmencie, który o niczym już nie decydował i młoda zawodniczka błyskawicznie zapisała się w pomeczowym protokole.
Kotuła była na boisku od kilkudziesięciu sekund, w jednej z ostatnich akcji otrzymała precyzyjne podanie na lewym skrzydle i przelobowała bramkarkę z Kalisza. Euforia na trybunach była taka, jakby ten gol decydował o ważnym trofeum gnieźnianek. Teraz okazuje się, że mogło to być trafienie, które jest historyczne!
– Chyba pobiłaś rekord, bo ja nie znam osoby, która była młodsza i zdobyła bramkę w najwyższej lidze. Wiem o Grzesiu Tkaczyku, moim klubowym koledze z Kielc, który bardzo szybko zaczął trafiać, ale on miał 16 lat. To dowód, jak dobra praca sztabu trenerskiego jest w Gnieźnie wykonywana. Gdyby każdy klub w Polsce funkcjonował tak jak Gniezno, to problemów w męskiej i żeńskiej piłce ręcznej związanej ze szkoleniem byśmy nie mieli – chwalił zawodniczkę i klub Sławomir Szmal, obecny wczoraj w Gnieźnie.












0 komentarzy