Piłka nożna

Ostrovia - Mieszko 0-3
Mieszko - Polonia 1-0
Mieszko - 

Żużel

Start - Kolejarz 60-30
Wybrzeże - Start - 51-39
Polonia - Start 47-43

Koszykówka

MKK - 
MKK - 
MKK - 

Piłka ręczna

MKS -
MKS - 
MKS - 

Futsal

KS -
KS - 
KS - 

Świetna runda to za mało. Stella pechowo straciła awans do finału.

Stella miała nadzieję na sprawienie niespodzianki z faworyzowanym Pomorzaninem. Goście z Torunia szybko jednak rozwiali nadzieje gospodarzy i pokonali wysoko gnieźnian w hali przy ul. Sportowej aż 6-17.

O wielkim pechu może mówić Stella. Gnieźnianie mają za sobą bardzo dobra rundę i wydawało się, że są na dobrym kursie w stronę finałów. Gdyby tak się stało, mielibyśmy tam dwie ekipy, bo wcześnie przepustkę wywalczyli gracze Startu 1954. Niestety, w ostatnim meczu na własnym boisku zmierzyli się z jednym z faworytów do złotego medalu z Torunia i nie byli w stanie zagrozić gościom. Poza ambicją, mieli zbyt mało sportowych argumentów by myśleć o sukcesie i wysoko przegrali 6-17.

Po ostatniej syrenie okazało się, że Stelli do awansu zabraknie… dobrego stosunku bramek strzelonych do straconych. W małej tabelce, którą trzeba było stworzyć zarówno Rogowo, jak i AZS AWF miały tyle samo dużych punktów (12), jednak bilans goli gnieźnianie mają najgorszy! Finał przeszedł więc naszym zawodnikom koło nosa w ostatniej chwili.

Dziś przeciwnik okazał się zdecydowanie lepszym od naszych chłopaków. Dla mnie to zresztą jest główny faworyt do wygrania ligi. Grają dobry halowy hokej, a my zrobiliśmy tyle ile mogliśmy. To jest nasza dopiero druga porażka, zanotowaliśmy cztery zwycięstwa, ale z Toruniem wszyscy przegrali wysoko – podsumował występ trener Stelli Rafał Grotowski.

16 lutego 2019 | 23:43

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *