Piłka nożna

Mieszko - Piaski 3-1 
Konin - Mieszko 2-2
Mieszko - Śrem 2-0

Żużel

Start - Kolejarz 60-30
Polonia - Start - 53-37
Start - Polonia 45-45

Koszykówka

Władysławowo - MKK 63-82
MKK - Sopot 81-79
MKK - Tarnowo P. 87-92

Piłka ręczna

Strzałkowo - Szczypiorniak 35-33
Środa - Szczypiorniak 25-28 
MKS - Kobierzyce 28-20

Futsal

Futbalo - KS 2-2
KS - Red Devils 2-2
Białystok - KS 10-3

Historia na naszych oczach! Koszela wygrywa w USA zawody Arnolda!

Karolina Koszela spełniła swoje kolejne życiowe marzenie. Wygrała w USA najbardziej prestiżowe zawody siłowe świata, sygnowane przez Arnolda Schwarzeneggera – Arnold Sport Festiwal w trójboju siłowym! 

Nasza eksportowa siłaczka w końcu dopięła swego! Po ubiegłorocznym 12. miejscu w zawodach siłaczy podczas Arnold Classic w amerykańskim Columbus, tym razem gnieźnianka w świetnym stylu wygrała zawody w trójboju siłowym. Pokonała 20 najlepszych zawodniczek z całego świata!

Zaczęła od zaliczenia 190 kg w przysiadzie ze sztangą. Mogło być więcej, ale w konkurencji otwierającej rywalizację pojawiło się sporo problemów. Przy 210kg Koszela najpierw nie zdążyła na pomost! – Nie mogłam się nikomu doprosić, żeby mnie związał. Każdy coś… Jak w końcu ktoś mi związał kolana na supeł, skończył się czas – relacjonowała zawodniczka. W trzeciej i ostatniej próbie nie udało się zaliczyć tej wagi, bo tym razem sędziowie dopatrzyli się błędów. 

W wyciskaniu leżąc, które nie jest ulubioną konkurencją siłaczki, udało się w końcu zakończyć z rekordowym wynikiem. Gnieźnianka nie mogła przebić się w tym roku przez 95kg, a tutaj bez problemów najpierw zaliczyła 100kg, później 107,5kg i dopiero odpuściła przy 112,5kg. To był życiowy występ Karoliny!

Na koniec pozostał jeszcze martwy ciąg, który był popisem naszej reprezentantki. Jak piórko uporała się najpierw z 200kg, później równie łatwo „pękło” 215kg i…. to by było na tyle. WIęcej już nie było trzeba do zwycięstwa! Nie chcąc się forsować, przed jutrzejszą rywalizacją w martwym ciagu, gnieźnianka z uśmiechem na twarzy mogła świętować sukces.

Były to bardzo ciężkie zawody. Trwały w sumie ponad 10 godzin. Rozgrzewałam się 3 razy do każdego boju co kilka godzin. Jest super! – powiedziała nam bezpośrednio po rywalizacji zawodniczka.

fot. Karolina Koszela

03 marca 2019 | 20:56

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *