Piłka nożna

Mieszko - Chodzież 3-0
Gołuchów - Mieszko 0-1
Mieszko - Pobiedziska 5-1

Żużel

Start - 
Start -
Start - 

Koszykówka

Pogoń - MKK  80-82
MKK - Pogoń  
Akademia G. - MKK 93-95

Piłka ręczna

MKS - KPR 24-36
SPR - Szczypiorniak 31-19
MKS - El_Volt 26-28

Futsal

KS - Wiara Lecha 2-5
Futbalo - KS 2-2
Białystok - KS 10-3

MKS musi nauczyć się cwaniactwa. „Jesteśmy krok do tyłu”

MKS do przerwy i MKS po przerwie to dwie różne drużyny. Znów zobaczyliśmy scenariusz, w którym gnieźnianki zagrały do pewnego momentu świetnie, by później gasnąć z każdą minutą

Wczorajszy mecz w Markach z wielokrotnym mistrzem Ukrainy znów był kalką tego, co już widzieliśmy w tym sezonie. MKS zagrał bardzo dobrą pierwszą połowę, by już po kilku minutach drugiej części, oddać inicjatywę rywalkom. Jakie były tego przyczyny? – Zastanawiamy się cały czas co się takiego stało – mówi nam trener Robert Popek. – Znów wpadliśmy w taką panikę, błędy zaczęły się mnożyć i wszystko się rozsypało. Ewidentnie nie może się nam na razie gra zazębić jako całość i kolejny raz dostaliśmy lekcję Superligi. 

Szkoleniowiec przyznaje, że piętą Achillesową jest to, nad czym ostatnio cały czas pracowali, czyli obrona. – Tak, gra w obronie to głównie powód ostatnich wyników. Nie odstajemy w tempie gry, uczymy się cwaniactwa, ale też mentalnie jest wiele do poprawki. Brak ogrania na tym szczeblu u nas niestety widać. Nie mamy liderki, która chce w trudnych momentach wziąć na swoje barki ciężar meczu. Nie można odmówić dziewczynom chęci, walki, ale jeszcze jesteśmy krok z tyłu – kończy Popek.

06 października 2022 | 09:09

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *