Piłka nożna

Mieszko - Chodzież 3-0
Gołuchów - Mieszko 0-1
Mieszko - Pobiedziska 5-1

Żużel

Start - 
Start -
Start - 

Koszykówka

Pogoń - MKK  80-82
MKK - Pogoń  
Akademia G. - MKK 93-95

Piłka ręczna

MKS - KPR 24-36
SPR - Szczypiorniak 31-19
MKS - El_Volt 26-28

Futsal

KS - Wiara Lecha 2-5
Futbalo - KS 2-2
Białystok - KS 10-3

„Powinni doszkolić się na kursach”

Mega boli, nie będę ukrywał – mówił tuż po przegranej batalii o Superligę  w rzutach karnych, Jakub Stranz, trener Startu 1954. Gnieźnianie mogą już liczyć na cud w starciu z Grunwaldem.

Gdy przegrywasz, zawsze pozostaje niedosyt, gdy przegrywasz po karnych, pozostaje wielki ból. Start 1954 był w ten weekend bardzo bliski awansu do halowej Superligi.

W finale gnieźnianie zremisowali w regulaminowym czasie z drugą drużyną Pomorzanina, by w serii karnych zagrywek ulec rywalom. Trener Startu, Jakub Stranz miał spore pretensje do poziomu sędziowania. – Na moje zrobiliśmy wszystko, co można było zrobić tego dnia. Nie chcę zrzucać wszystkiego na sędziów, ale nie było to najlepsze spotkanie w ich wykonaniu. My przygotowujemy się kilka miesięcy do tak ważnych spotkań, chłopacy poświęcają swój czas na treningach, więc sędziowie tez powinni się trochę poświęcić i doszkolić na kursach. Jestem zniesmaczony tą sytuacją, ale już nic nie zmienimy. A co do gry chłopaków, to miałem obawy, czy wytrzymają presję. Mamy wielu młodych graczy, którzy bardzo się starali. Zostaje nam teraz walka w barażu i musimy być dobrej myśli – zakończył J.Stranz.

18 lutego 2024 | 13:47

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *