Piłka nożna

Mieszko - Obra 2-0
Mieszko - Nielba 2-0
Iskra - Mieszko 2-1

Żużel

Polonia - Start 49-41
Start - Polonia 36-54
Start - Wilki 29-61

Koszykówka

GAK - MKK 84-94
ŁKS - MKK 94-74
MKK - Flota 76-71

Piłka ręczna

Zagłębie - MKS 40-24
MKS - FunFloor 28-28
Bachus - Szczypiorniak 33-30

Futsal

Futsal - KS 3-3
Dragon - KS 9-4
KS - Investa 9-3

Czerwona latarnia ligi ograła Sklep Polski MKK

Koszykarze Sklepu Polskiego MKK przełknęli dziś gorzką nadmorską pigułkę. W meczu z rezerwami Trefla, które w sześciu meczach nie potrafiły odnieść nawet jednego zwycięstwa, gnieźnianie znów grali zrywami i przegrali 89-76. Na usprawiedliwienie pozostaje dodać, że Orły w Sopocie wystąpiły bez dwóch podstawowych zawodników – leczącego się od 2 miesięcy Piotra Golasińskiego i kapitana Dariusza Dobrzyckiego.

Ostatnia pozycja w tabeli i zero po stronie zwycięstw Trefla. Dorobek nie przynoszący chluby nadmorskiemu klubowi dziś okazał się zupełnie nieistotny. W starciu z poranionym MKK, gospodarze chcieli za wszelką cenę odbić się od dna tabeli i to im się udało. Pierwszą kwartę nasi gracze źle zaczęli i źle skończyli. Gdyby wyciąć te fragmenty, to efekt byłby świetny, a tak znów zmorą okazały się straty, których naliczono osiem po naszej stronie. Ostatecznie i tak nie zakończyło się tragicznie, bo Trefl wygrał ją tylko dwupunktowo.

Niestety w kolejnej części problemy jeszcze nie nawarstwiły, bo kilka niecelnych rzutów pozwoliło uciec gospodarzom na 10 oczek (31-21). Orły nie pozwoliły na szczęście rozkręcić się sopocianom i na 2 minuty przed przerwą po „trójce” M.Nocka prowadzili, ale tylko 33-31. WIęcej miejscowi nie chcieli się już mylić, przez co do szatni zeszli z sześciopunktowym prowadzeniem.

Po przerwie była jeszcze nadzieja, że losy spotkania mogą się odwrócić, bo MKK narzucił w pewnym momencie swój styl gry i wyszedł na najwyższe w tym meczu prowadzenie 42-47. Co z tego skoro znów wystarczyła chwila, by gnieźnianie zapomnieli jak się trafia, co skrzętnie wykorzystali przeciwnicy niwelując w 2 minuty całą stratę. Mimo, że w tym fragmencie dwoił się i troił Daniel Kotwasiński rozgrywając najlepszy mecz w tym sezonie, to na niewiele się zdało, bo Trefl dowiózł dwupunktowe prowadzenie przed ostatnią kwartą.

SIł i determinacji naszym niestety starczyło tylko na 8 minut, gdy na tablicy widniał rezultat 76-74. Końcówkę miejscowi zagrali niemal bezbłędnie trafiając trzykrotnie za 3 punkty, co wystarczyło by złamać defensywę gnieźnian.

Co ciekawe w ostatnich 10 minutach w szeregach MKK trafiało już tylko dwóch graczy – D.Kotwasiński i M.Sobkowiak. Gdyby nie jeden punkt z rzutu osobistego D.WIetrzyńskiego, obaj zdobyliby wszystkie punkty w tej kwarcie.

Na pewno szkoda straconych punktów, bo Trefl był dziś w zasięgu podopiecznych Arka Konowalskiego. I już nie chodzi nawet o kolejny raz, gdy liczba strat po naszej stronie przekroczyła 20, ale skuteczność na linii rzutów osobistych. MKK trafił mniej niż co drugi rzut, a to zdecydowanie za mało na tym poziomie.

W tabeli gnieźnianie są aktualnie na 8 pozycji.

Trefl II Sopot – Sklep Polski MKK Gniezno 89-76 (19-17, 21-17, 18-22, 31-20)

Punkty dla Trefla: W.Rajewicz 18, B.Didier-Urbaniak 17, D.Groth 11, B.Kulikowski i M.Zozuń 9, A.Siłkowski 8, S.Rompa 6, O.Życzkowski 5, M.Pawlak, S.Walda i M.Lis po 2

Punkty dla MKK: D.Kotwasiński 22, M.Sobkowiak 18, M.Szydłowski 15, D.Wietrzyński 14, E.Rau 4, M.Nocek 3

fot.facebook/mkkgniezno

03 listopada 2018 | 14:49

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *