Piłka nożna

Mieszko - Obra 2-0
Mieszko - Nielba 2-0
Iskra - Mieszko 2-1

Żużel

Polonia - Start 49-41
Start - Polonia 36-54
Start - Wilki 29-61

Koszykówka

Pyra - MKK 82-73
ŁKS Youth - MKK 72-110
MKK - Ciech 59-77

Piłka ręczna

MKS - Galychanka 34-29
MKS - Piotrcovia 26-24
Start - MKS 28-29

Futsal

Orlik - KS 4-1
KS - Futsal 4-5
Futsal - KS 3-3

Dariusz Dobrzycki wraca do zdrowia. Dziękuje wszystkim kibicom za pomoc

Do zdrowia wraca kapitan Sklepu Polskiego MKK, Dariusz Dobrzycki. Zawodnik pomyślnie przeszedł operację kontuzjowanego kolana w klinice w Lubinie i dziękuje wszystkim, którzy dołożyli do niej swoją cegiełkę. Czy wróci na parkiet?

Dziś już uśmiechnięty, chociaż jeszcze kilkanaście tygodni temu nie miał ku temu powodów. Dariusz Dobrzycki doznał przypomnijmy kontuzji kolana w lutowym meczu ligowym z Sokołem Międzychód i jego kariera zawisła na włosku. Kolano, które wyskoczyło na moment ze stawu spowodowało uszkodzenie więzadła krzyżowego przedniego i pogruchotało łękotkę. Dziś już wiemy, że operacja się udała, a zawodnik wraca powoli do zdrowia. – Jak miałem przekazane, operacja przebiegła bardzo dobrze. Odstawiłem już kule, noga ma się coraz lepiej i wszystko idzie w dobrym kierunku. W tej chwili rozpocząłem rehabilitację, która zapewne potrwa długo. Jeśli nic nieprzewidzianego się nie wydarzy, to czeka mnie minimum półroczna ciężka praca – mówi nam skrzydłowy Orłów.

Co zatem dalej z karierą zawodnika? Mimo ciężkiej kontuzji, nie zamierza on kalkulować i chce wrócić na parkiet. Ma jednak świadomość, że nie może bagatelizować tego co się stało. – Nie robię tego wszystkiego tylko po to, aby być zdrowym. Chcę i wierzę, że założę jeszcze koszulkę z Orłem na piersi. Z drugiej strony wiem, że nie jestem już najmłodszym graczem, więc muszę do tego podejść racjonalnie. Niczego nie mogę przyspieszać, muszę być cierpliwym i rehabilitację na pewno chcę przejść zgodnie z zaleceniami. Jak tylko dostanę zielone światło od lekarzy i fizjoterapeutów to dopiero wtedy rozpocznę grę w kontakcie. A kiedy to będzie? Może jeszcze w tym, a może dopiero w przyszłym sezonie. Nie wiem tego. 

Dobrzycki być może nie doczekałby się tak szybko operacji, gdyby nie sukces akcji „zrzutkowej”. Kapitan Sklepu Polskiego MKK potrzebował 7000zł i w ciągu… 3 dni na jego specjalnym koncie ta suma wylądowała. Żadnemu gnieźnieńskiemu sportowcowi, ani klubowi w dobie pandemii, nie udało się ostatnio w tak błyskawicznym tempie zebrać potrzebnej kwoty. – To głównie dzięki kibicom było mi dane tą operację przejść błyskawicznie. Był to dla mnie szok, że tak szybko udało się to wszystko zorganizować i zakończyć. Dziękuję Piotrkowi Golasińskiemu, który dał impuls i każdemu kto dorzucił choć grosz, a także udostępniał to wydarzenie. Jestem mega zaskoczony i niezmiernie mi miło. Będę mógł teraz wszystkim podziękować, wracając na ligowy parkiet – mówi z nadzieją charyzmatyczny koszykarz.

09 czerwca 2020 | 19:28

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *