Piłka nożna

Iskra - Mieszko 2-1
Mieszko - Tarnovia 5-4
Victoria - Mieszko 0-0

Żużel

Polonia - Start 49-41
Start - Polonia 36-54
Start - Wilki 29-61

Koszykówka

ŁKS - MKK 94-74
MKK - Flota 76-71
AZS - MKK 88-82

Piłka ręczna

Szczypiorniak - Start 19-22
Młyny - MKS 30-20
Hagard - Szczypiorniak 32-24

Futsal

Dragon - KS 9-4
KS - Investa 9-3
TAF - KS 7-5

Kolejny mecz o wszystko przed koszykarzami MKK

To będzie kolejne „być, albo nie być” przed koszykarzami Sklepu Polskiego MKK. Gnieźnianie jutro (sobota, 14 kwietnia) we własnej hali, zmierzą się w arcyważnym meczu z Górnikiem Wałbrzych. Na razie bliżej III rundy są rywale, którzy przed tygodniem wygrali u siebie i prowadzą w serii 1-0. 

Mecz w Wałbrzychu pokazał, że nawet zdecydowany faworyt jakim jest Górnik, nie był w stanie przestraszyć Orłów. Gnieźnianie zagrali fantastyczne zawody i byli bliscy sprawienia megasensacji i wygrania na gorącym terenie rywala. Gospodarze nie potrafili narzucić swojego stylu gry i zdominować gnieźnian, którzy znów zagrali konsekwentnie w ataku i obronie. Sokoła zmiażdżyli u siebie, rozgrywającjedno z najlepszych spotkań w ostatnich latach. Czy i tym razem będą w stanie wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności i odprawić z kwitkiem wałbrzyszan? – Na pewno nie będzie łatwo powtórzyć tak fantastycznego występu, ale to jest tylko sport – mówi nam  A.Konowalski, trener MKK.

Gnieźnianie solidnie przepracowali cały tydzień zaliczając trzy treningi (ostatni dziś wieczorem) i wyjątkowo dużo czasu spędzając na analizie gry przeciwnika. Przyglądali się także własnym błędom z pierwszego meczu. Są pełni wiary i niesamowicie skoncentrowani.

Na pewno chcielibyśmy ten mecz rozegrać już dziś, bo napięcie daje się we znaki. Zdajemy sobie sprawę, jakie on ma znaczenie i chcemy wyrównać stan rywalizacji i pojechać na decydującą potyczkę do Wałbrzycha. Uważam w dalszym ciągu, że Górnik jest piekielnie mocnym rywalem, ma dobrych graczy na każdej pozycji i to nie będzie łatwy mecz. Chociaż powiedziałbym tak – to my jesteśmy coraz mocniejsi, mamy olbrzymi potencjał i jesteśmy w tej chwili w stanie rywalizować, z każdym drugoligowym zespołem. Będziemy chcieli to udowodnić jutro, że Górnik musi się z nami liczyć, szczególnie w naszej hali. Jeśli utrzymamy takie tempo i skuteczność, jakie miały miejsce w Wałbrzychu to nie będzie źle. Na pewno będziemy skupieni i w ataku i w obronie – przekonuje rozgrywający MKK, Piotr Golasiński.

O przygotowanej strategii oczywiście nie usłyszymy ani słowa. Trener MKK, A. Konowalski zdradza tylko, że jak zwykle będą mieć dla przeciwnika „coś extra”, choć spodziewają się dokładnie tego samego. Najważniejsze, że nie ma w zespole poważnych kontuzji. – Wydaje mi się, że jesteśmy dobrze przygotowani taktycznie i fizycznie, choć trudy sezonu dają się już we znaki. Analizowaliśmy grę przeciwnika i wierzę, że w takim meczu chłopacy będą zmobilizowani w 100%. Jak zwykle mamy coś nowego przygotowanego dla rywala, jednak on pewnie zrobi to samo. Będziemy musieli być czujni, na wydarzenia boiskowe.

Nie ma za to wątpliwości, że dodatkowym zawodnikiem gospodarzy będą kibice. W ostatnim meczu z Sokołem atmosfera była tak gorąca, jak nigdy wcześniej. Nie tylko w tym sezonie – ale w ogóle! – Gram tutaj ładnych parę lat i jeszcze czegoś takiego nie przeżyłem. Doping był nieziemski i życzymy sobie powtórki – zachęca P. Golasiński.

Skoro tak, nie pozostaje nic innego, jak stawić się jutro do hali II LO, przy ul. Łubieńskiego. Początek meczu o 16.00. Ewentualna wygrana przedłuży szanse gnieźnian na awans do III rundy. Przegrana oznacza wakacje, których nikt nie chce. To taki sportowy paradoks.

13 kwietnia 2018 | 17:42

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *