Piłka nożna

Obra - Mieszko 0-3
Mieszko - SKP 2-0
Centra - Mieszko - 3-0

Żużel

Polonia - Start 49-41
Start - Polonia 36-54
Start - Wilki 29-61

Koszykówka

MKK - Polonia 58-84
Polonia - MKK 89-68
Astoria - MKK 95-98

Piłka ręczna

MKS - Varsovia 39-27
MKS - Ruch 22-21
SPR - MKS 22-31

Futsal

KS - Bojano 3-3
Futbalo - KS 6-1
KS - Futsal 3-3

Międzychód zdobyty! MKK w kolejnej rundzie play-offów!

Zrobili to, o czym sympatycy gnieźnieńskiej koszykówki marzyli bardzo mocno. Sklep Polski MKK Gniezno pokonał w Międzychodzie tamtejszego Sokoła 67:63! Zwycięstwo gnieźnieńskich Orłów w trzecim meczu play-off oznacza, że podopieczni Arkadiusza Konowalskiego wciąż będą walczyć o awans do I ligi!

Ci, którzy zasiedli w środę na trybunach hali w Międzychodzie, z pewnością nie żałują. Koszykarze obu ekip stworzyli rewelacyjne widowisko. Nie brakowało przepięknych akcji, sprytnych rzutów, ale zdarzały się też pomyłki. To wszystko świadczyło o tym, jak wielka jest ranga spotkania. W pierwszym meczu międzychodzianie na domowym parkiecie pokonali ekipę z Gniezna osiemnastoma punktami. To był znak, że łatwo w kolejnym pojedynku nie będzie. Podopieczni Konowalskiego wyciągnęli jednak właściwe wnioski, dzięki czemu we własnym obiekcie zlali Sokoła aż 106:73. Ten rezultat sprawił, że była potrzeba rozegrania trzeciego meczu, znów w Międzychodzie. Faworyta tego pojedynku było trudno wskazać, zważając na poprzednie spotkania. Na szczęście gnieźnianie znów zagrali skutecznie i zdołali pokonać wymagającego rywala.

Początek pojedynku nie ułożył się po myśli Orłów z pierwszej stolicy Polski. Pierwsza kwarta padła łupem gospodarzy – 18:14. Później gnieźnianie zaczęli spisywać się lepiej. Rywal wciąż stawiał twarde warunki, ale mimo to goście triumfowali w drugiej odsłonie środowego meczu 21:16. To sprawiło, że wysunęli się na delikatne, jednopunktowe prowadzenie. Warto wspomnieć, że koszykarze z naszego miasta znów byli niesieni do notowania celnych rzutów przez rewelacyjny doping kibiców. Do Międzychodu, mimo niezbyt sprzyjającej pory rozgrywania spotkania, udała się spora rzesza fanów Sklepu Polskiego MKK. Oni marzyli, by wracać do domów w szampańskich nastrojach. Z drugiej strony wiedzieli, że łatwo o triumf z Sokołem nie będzie. I rzeczywiście nie było.

Trzecia kwarta, podobnie jak pozostałe, była bardzo zacięta i emocjonująca. Lepiej weszli w nią miejscowi, którzy po około dwóch minutach prowadzili 39:35. Gnieźnianie szukali szans na odrobienie strat. Kilka minut później mieliśmy już rezultat 41:41. Praktycznie do końca trzeciej partii rywalizacji toczyła się walka bark w bark. Ostatecznie jednak, na dwie sekundy przed końcem tej części spotkania, Szymon Budnikowski trafił do kosza, dzięki czemu Sklep Polski MKK przed najważniejszą odsłoną meczu mógł cieszyć się z dwupunktowej przewagi. To nie było zbyt wiele, ale mimo wszystko dawało pewien komfort psychiczny zawodnikom prowadzonym przez Arkadiusza Konowalskiego.

Ostatnia kwarta to była prawdziwa wojna nerwów. Było pewne, że wygra nie tylko ten zespół, który ma więcej sił i umiejętności, ale potrzebne były również chłodne głowy i odpowiednia koncentracja. Na 5:30 min. przed zakończeniem rywalizacji w lepszym położeniu znajdowali się gospodarze, którzy prowadzili 54:50. Następnie rewelacyjnym rzutem za trzy punkty popisał się Filip Andrzejewski. Ta akcja sprawiła, że przyjezdni nabrali wiatru w żagle i pomknęli po zwycięstwo nad Sokołem. Ostatnie dwa punkty zainkasował Emil Rau, ustalając jednocześnie wynik konfrontacji na 63:67!

W środę w szeregach Sklepu Polskiego MKK nie było wyraźnego lidera. Wyklarowało się jednak kilku zawodników, którzy swoim doświadczeniem i umiejętnościami poprowadzili gnieźnieński zespół po zwycięstwo w tym arcyważnym spotkaniu.

Punkty zdobywali:

Dla Sokoła Międzychód: A. Chodkiewicz (8), M. Chodkiewicz (7), Kalinowski (15), Nowak (21), Smarzy (7), Adamski, Kwiatkowski (5), Wejman, Zawadzki, Kuca, Rutkowski, Talarek.

Dla Sklepu Polskiego MKK Gniezno: Dobrzycki (6), Golasiński (10), Rau (9), Sobkowiak (6), Szydłowski (6), Andrzejewski (11), Budnikowski (10), Kotwasiński (7), Leśniczak, Tyborowski, Wietrzyński, Pawełczyk (2).

28 marca 2018 | 18:47

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *