Piłka nożna

Obra - Mieszko 0-3
Mieszko - SKP 2-0
Centra - Mieszko - 3-0

Żużel

Polonia - Start 49-41
Start - Polonia 36-54
Start - Wilki 29-61

Koszykówka

MKK - Polonia 58-84
Polonia - MKK 89-68
Astoria - MKK 95-98

Piłka ręczna

MKS - Varsovia 39-27
MKS - Ruch 22-21
SPR - MKS 22-31

Futsal

KS - Bojano 3-3
Futbalo - KS 6-1
KS - Futsal 3-3

Suchy Las zdobyty! Sklep Polski MKK przywozi komplet punktów

Szóste wyjazdowe zwycięstwo, a dwunaste ogółem odnieśli dziś (sobota, 17 lutego) w Suchym Lesie drugoligowi koszykarze Sklepu Polskiego MKK. Gnieźnianie po dobrym meczu z solidną obroną i z wracającymi po kontuzjach Michałem Szydłowskim i Emilem Rau pokonali Biofarm Basket 71-55.

Chcąc liczyć się w walce o play-offy to spotkanie po prostu trzeba było wygrać. Ścisk w tabeli jest tak ogromny, że kto wie czy w ostatecznym rozrachunku nie będą się liczyć nawet „małe punkty”. Gnieźnianie z taką myślą jechali do Suchego Lasu, który mimo że zajmował trzecie od końca miejsce w tabeli, to na swoim parkiecie jest niezwykle groźny.

Mecz rozpoczęli lepiej gospodarze, którzy po nieco ponad dwóch minutach objęli prowadzenie 6-2. MKK szybko się jednak pozbierał i po dobrym fragmencie w wykonaniu Emila Rau, który rzucił najpierw za „dwa” a następnie za „trzy”  to gnieźnianie wyszli na prowadzenie 9-6. W kolejnych minutach gra toczyła się niemal punkt za punkt, choć to Biofarm ostatecznie wygrał pierwszą część (18-16).

Druga kwarta tylko w pierwszej minucie nie układała się po myśli podopiecznych Arkadiusza Konowalskiego. Nasi stracili cztery punkty z rzędu, przez co miejscowi zbudowali najwyższą w tym meczu – siedmiopunktową – przewagę. Orły od tego momentu pokazały gospodarzom prawdziwe szpony i rozpoczęły swój koncert. Cała drużyna prowadziła konsekwentną grę na własnych warunkach, jednak największe słowa uznania należały się Piotrowi Golasińskiemu, który zdobył w tej kwarcie 10 pkt. Posypała się z kolei całkowicie gra gospodarzom, którzy desperacko próbowali nadganiać wynik rzutami z dystansu, chybiając za każdym razem (5 nieudanych prób za 3 pkt.) Miało to przykre dla nich konsekwencje, bo z wyniku 27-25, zrobiło się do przerwy 27-39 dla MKK!

Dużo łatwiej było wejść w drugą połowę mając dwunastopunktowe prowadzenie. Gracze z Suchego Lasu chcąc zniwelować stratę ciągle próbowali wstrzelić się zza lini 6,75 jednak kolejne próby także nie przynosiły skutku dzięki czemu gnieźnianie cały czas utrzymywali bezpieczny dystans. Przed ostatnią kwartą mieli ciągle pewne prowadzenie (43-56) i wystarczyło tylko nie dać rozpędzić się miejscowym. Biofarm ostatecznie szturmu nie przypuścił i nie miał w tej części nic co by mogło rzucić gości na kolana. Gdy na 5 min. przed końcową syreną na tablicy pojawiło się 20-punktowe prowadzenie Orłów (49-69) wiadomym było, że tego meczu już nie przegrają. Obie ekipy dodatkowo zblokowały się na długi fragment i przez ponad 3 minuty nikt nie potrafił celnie rzucić. Gospodarze wprawdzie zaliczyli dwa ostatnie trafienia, jednak był to już tylko „łabędzi śpiew” i komplet tak potrzebnych punktów pojechał do Pierwszej Stolicy. Okazało się, że na przeciętnie grających dziś koszykarzy z Suchego Lasu wystarczyła jedna bardzo dobra kwarta, przyzwoita skuteczność rzutów za „2” (54%), oraz solidna obrona.

Biofarm Basket – Sklep Polski MKK 55-71 (18-16, 9-23, 16-17, 12-15)

Biofarm – M. Tomaszewski 20, W. Tomaszewski 10, Giżyński 9, Woroniecki 7, Simon 5, Motel i Burzyński po 2

Sklep Polski MKK – Golasiński 17, Sobkowiak 15, Rau 9, Andrzejewski 8, Szydłowski 7, Budnikowski 6, Dobrzycki 5, Kotwasiński 4

fot. archiwum

17 lutego 2018 | 19:32

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *