Piłka nożna

Mieszko - Obra 2-0
Mieszko - Nielba 2-0
Iskra - Mieszko 2-1

Żużel

Polonia - Start 49-41
Start - Polonia 36-54
Start - Wilki 29-61

Koszykówka

GAK - MKK 84-94
ŁKS - MKK 94-74
MKK - Flota 76-71

Piłka ręczna

Zagłębie - MKS 40-24
MKS - FunFloor 28-28
Bachus - Szczypiorniak 33-30

Futsal

Futsal - KS 3-3
Dragon - KS 9-4
KS - Investa 9-3

Świetna skuteczność nie wystarczyła. Biofarm wygrał z MKK (relacja)

Wydawało się, że nawet osłabiona drużyna MKK (kontuzjowani są ciągle D.Dobrzycki i P.Golasiński) będzie w stanie ograć na wyjeździe jednego z outsiderów tabeli 2.ligi z Suchego Lasu. Rezerwy Biofarmu mimo, że w tym sezonie potrafiły u siebie przegrywać już blisko 50-cioma punktami (!) w pojedynku z gnieźnianami wyglądały co najmniej poprawnie i wygrały 93-86. Aż trudno uwierzyć, że do wygranej nie wystarczyła wyśmienita skuteczność gnieźnian. Ma czego żałować Daniel Kotwasiński (na zdj.), który mógł zostać bohaterem spotkania.

Myśląc o rundzie play-off, Orły powinny takie mecze zapisywać na swoje konto. Znów jednak sprawdziło się powiedzenie, że chcieć to jedno, a móc to drugie. Dziś w Suchym Lesie paradoksalnie MKK zagrał przyzwoicie, a gdyby spojrzeć na samą skuteczność rzutów za „2” (ponad 66 proc.) to można powiedzieć, że wręcz bardzo dobrze. Wydaje się, że gospodarze postawili w tym meczu jeśli nie wszystko, to bardzo wiele na jedną kartę i zwyciężyli.

Zwów zmorą były od początku straty, a tylko w pierwszej kwarcie gnieźnianie zaliczyli ich aż sześć. Mimo to MKK trzymał się i tak dzielnie dzięki m.in czterem „trójkom”. Źle zaczęło się dziać w II kwarcie. Orły straciły skuteczność rzutową z dystansu, a gospodarze sukcesywnie budowali przewagę schodząc na przerwę z 10-cio punktową przewagą. Gdy po kolejnych kilku minutach urosła ona do 15 oczek (59-44) wydawało się, że powietrze na dobre uszło z przyjezdnych. Nic z tych rzeczy! Tercet Kotwasiński-Szydłowski-Andrzejewski pociągnął cały zespół, dzięki czemu przed ostatnią odsłoną wszystko było do zdobycia, bo MKK przegrywał tylko czterema punktami. 

Koncertowa gra zespołu z Pierwszej Stolicy na początku ostatniej kwarty, tak wybiła z rytmu Biofarm, że po dwóch minutach Orły wyszły w końcu na prowadzenie po „trójce”  Filipa Andrzejewskiego. Miejscowi na nieszczęście przypomnieli sobie, jak grać skutecznie i znów przypuścili atak. Na niecałe półtorej minuty przed końcem mieliśmy remis 86-86 i w tym momencie gnieźnianie kompletnie się wystrzelali. Cztery kolejne rzuty nie trafiły celu i nie pomogły także taktyczne faule, bo koszykarze z Suchego Lasu nie chcieli się mylić z linii rzutów wolnych.

Dziś na wielkie uznanie zasługuje postawa młodego Daniela Kotwasińskiego, który niemal skopiował ubiegłotygodniowy wyczyn Michała Szydłowskiego i mecz skończył ze swoim rekordowym dorobkiem 27pkt. Patrząc na statystyki aż trudno uwierzyć, że nasza drużyna przegrała mecz, mając prawie 67 proc. (!) skuteczność rzutów za 2 pkt. W ostatnich wygranych starciach wystarczyło mieć … niecałe 50proc. Pojedynek przegrany został tym razem na tablicach (39-27)

Biofarm Basket II Suchy Las – Sklep Polski MKK Gniezno 93-86 (24-22, 23-15, 21-27, 25-22)

Punkty dla Biofarmu: A.Krajewski 22, A.Lewandowski 19, A.Adamczak 14 (4/6), J.Giżyński i W.Tomaszewski po 13, M.Woroniecki 7, A.Wiśniewski 4, F.Munyama 1

Punkty dla MKK: D.Kotwasiński 27, M.Szydłowski 17, M.Sobkowiak i F.Andrzejewski po 10, E.Rau 8, P.Leśniczak 7, D.Wietrzyński 4, M.Nocek 3.

18 listopada 2018 | 20:50

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *