Piłka nożna

Mieszko - Huragan 0-3
Victoria - Mieszko 2-0
Mieszko - Leszno 2-0

Żużel

Start - Lokomotiv 54-36
Landshut - Start 32-58
Start - Piła 49-41

Koszykówka

MKK - GAK 92-80
MKK - Boruta 73-64
Tarnovia - MKK 82-67

Piłka ręczna

MKS - Zagłębie 25-34
Mylny - MKS 31-32
MKS - FunFloor 19-32

Futsal

Futbalo - KS 2-3
TAF - KS 5-6
KS - Bojano 4-1

Dlaczego druga drużyna MKS nie zagra w wyższej lidze?

Druga drużyna MKS wygrała rozgrywki ligowe w swojej grupie i… na tym koniec. Ich dziewięcioletnia przygoda dobiegła końca i jej dalszej historii, to pewne, nie będzie. Dlaczego?

To był świetny sezon w wydaniu drugiej drużyny MKS, która nie miała sobie równych, wśród uznanych marek na szczypiorniackiej mapie. Gnieźnianki kropkę nad „i” postawiły ostatnio we własnej hali, pokonując SMS Płock, czym pożegnały się z publicznością. Więcej już nie zagrają, bo decyzja o nie przystępowaniu do wyższej ligi, zapadła już dużo wcześniej. Dlaczego? 

Niemal wszystkie zawodniczki do klasy sportowej rekrutował dziewięć lat temu, trener Robert Popek. Właśnie tak długo trwała ich wspólna przygoda. Przygoda piękna, bo nie tylko zwieńczyły ją ligowym triumfem, ale i czterokrotnie dotarły do Final Four. Złoto i brąz mistrzostw Polski to wybitne osiągnięcia, które być może nieprędko się powtórzą. – Tak, to ogromne i rzadkie osiągnięcie, które nieczęsto się zdarza – mówi nam Popek. – Granie tak długo w czołówce polskich drużyn jest wielkim sukcesem dziewczyn. Super rocznik i super grupa rodziców, wspierająca na każdym kroku – słyszymy.

 

 

Co dalej z tą drużyną? Dlaczego nie zagra w kolejnej fazie? Szkoleniowiec MKS-u tłumaczy, w czym jest problem. – Tutaj trzeba wszystkim wyjaśnić pewne fakty. Są wymogi regulaminowe, których nie przeskoczymy. Moglibyśmy zagrać w Turnieju Mistrzyń, ale i tak bez prawa awansu, bo nie może być tak że pierwszy i drugi zespół grają ligowo po sobie. Wyobraźmy sobie spadek np. pierwszej drużyny, a dziewczyny z tego składu, mogłyby grać w drugiej drużynie. Wtedy nic by się nie zmieniło, one mogłyby migrować bezustannie. Musi być jedna liga „przerwy” pomiędzy dwoma zespołami z tego samego miasta, czyli w rozgrywkach Centralnych nie pozwolą nam grać. Oczywiście 1.liga zostaje, te zawodniczki, które wyrażą chęć gry, mogą zostać na kolejny sezon. 

Najlepsze z kolei zasilą już superligowy skład. Będzie to na dziś, pięć wyróżniających się zawodniczek. – Te, które nie będą się na dziś łapały do pierwszego składu, dalej mogą grać w 1.lidze. Wchodzą już następne młode dziewczyny, chcemy bowiem zachować pewien proces kształtowania najmłodszych talentów – kończy R.Popek.

23 kwietnia 2024 | 18:57

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *