Ultrapur Omega Gniezno zatarasował sobie drogę do finału i wiele wskazuje na to, że znów może zakończyć sezon na 3.miejscu. Dlaczego klub nie skorzystał z usług ogłoszonego chwilę wcześniej Slater’a Lightcapa?
Miło nam poinformować, że szeregi naszego zespołu zasila 21-letni Slater Lightcap. Podopieczny Grega Hancocka przychodzi na zasadzie wypożyczenia z Stelmet Falubazu Zielona Góra – informował klub kilka dni przed pierwszym półfinałem. Przy beznadziejnej formie Grmeka, wydawało się, że „Jankes” z marszu wskoczy do składu, tym bardziej, że 21-latek w tym roku awansował do cyklu Speedway Grand Prix 2, gdzie znajduje się w ścisłej czołówce, zajmując szóste miejsce.
Ruch wydawał się sensowny, tym bardziej, że niejednokrotnie okazywało się, iż takich nieoczywistych bohaterów w polskich ligach jest sporo i kto wie, być może takim zaskoczeniem byłby i Amerykanin. Na co klub zatem czeka(ł)? Okazuje się, że zakontraktowano kogoś, kto… nie może pojechać. Lightcap jak ustaliliśmy, nie ma pozwolenia w Polsce na pracę w tej chwili i nic nie dało się zrobić w tak krótkim czasie. Wydaje się zatem, że czerwono-czarni szykowali ten transfer raczej na finał, licząc iż z Landshut pójdzie im lżej.












0 komentarzy