Piłka nożna

Mieszko - Chodzież 3-0
Gołuchów - Mieszko 0-1
Mieszko - Pobiedziska 5-1

Żużel

Start - 
Start -
Start - 

Koszykówka

Pogoń - MKK  80-82
MKK - Pogoń  
Akademia G. - MKK 93-95

Piłka ręczna

MKS - KPR 24-36
SPR - Szczypiorniak 31-19
MKS - El_Volt 26-28

Futsal

KS - Wiara Lecha 2-5
Futbalo - KS 2-2
Białystok - KS 10-3

Gniezno lepsze niż Wiedeń? To jest główny atut

Mieszko rozpoczyna jutro kolejną ligową kampanię, a wraz z nią, kolejny raz spróbuje zaatakować bramy III ligi. Spróbuje uczynić to z solidnie zmienionym składem. Jednym z nowych – starych graczy jest Łukasz Bogajewski.

„Bogaja” zna każdy, kto choć trochę interesuje się futbolem w naszym ligowym wydaniu. To w Mieszku stawiał pierwsze kroki, to tutaj się rozwijał, przez ostatnie kilka lat próbował swoich sił za granicą, teraz wraca do dobrze sobie znanego środowiska. Dlaczego? – Będąc w Wiedniu przez 3,5 roku, nadszedł czas na zmiany. Nie będę ukrywał, bo przecież niektórzy to wiedzą, że miałem ostatnio problemy zdrowotne i to był istotny czynnik. Może to się wyda dziwne, ale zaplecze medyczne mam lepsze tutaj niż tam. To pierwsza kwestia. Druga to oczywiście Gniezno i mój dom. Dużo się tutaj organizacyjnie zmieniło, miałem same pozytywne informacje jak funkcjonuje klub i nie zastanawiałem się, tym bardziej, że mamy jasny cel do zrealizowania.

Łukasz Bogajewski wraca więc już jako doświadczony i ograny piłkarz i jeśli będzie w 100% zdrowy, będzie solidnym punktem kadry Szulca. – Jest to uciążliwe dla głowy, jeśli nie możesz być w pełni gotowy do gry, ale to już za mną. Do ligi jestem gotowy, uraz mięśnia przywodziciela jest praktycznie zaleczony i jestem do dyspozycji trenera. Mam dobrych ludzi w sztabie klubowym od przygotowania i spraw medycznych, więc jest super. Czuję, że będzie dobrze. Obserwuję treningi, klimat w szatni, wygląda to obiecująco od kiedy przyszedłem, więc trzymajmy kciuki – kończy zawodnik.

Gnieźnianie rozpoczną sezon jutro (sobota, 8 sierpnia) meczem w Kościanie z Obrą. Początek o 16.00

07 sierpnia 2026 | 19:12

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *