Tak to się niestety często kończy, gdy nie można już liczyć tylko na siebie, a trzeba na rywali. Mieszko zagrał dziś tak jak powinien, niestety w Kórniku mieliśmy „sobotę cudów”.
Sytuacja była klarowna – trzeba było wygrać lub zremisować na wyjeździe w Piaskach i liczyć, że Kotwica Kórnik będzie „chciała” swój mecz wygrać z Polonią Chodzież. Pierwszy scenariusz się zmaterializował – gnieźnianie pewnie pokonali Koronę 2-0, jednak w Kórniku działo się grubo!
Gospodarze najpierw przegrywali 0-1, by wyjść na prowadzenie 3-1. Polonia zdołała wyrównać i strzelić w końcowych fragmentach na 4-3 i to ona zagra o awans do III ligi.












0 komentarzy