Peter Kostka wierzy, że MKS w nowym sezonie będzie silniejszy i bardziej przewidywalny. Szkoleniowiec „Pszczół” mówi nam o głównym priorytecie na zbliżające się rozgrywki.
– Mieliśmy i fantastyczne mecze i bardzo złe, dlatego głównym celem na ten sezon jest stabilizacja formy – słyszymy od czeskiego trenera. Peter Kostka zdążył już dobrze poznać zarówno miejscowe zawodniczki, jak i realia polskiej Superligi. Miniony sezon był dla niego wielkim poligonem wzlotów i upadków, MKS nie zdobył niczego o czym po cichu marzył, więc teraz cel jest jeden – gra o zdecydowanie wyższą pulę. Są dwa warunki – zdrowy zespół i stabilizacja formy. To jak mówi, klucz do wszystkiego.
– Powód tylu porażek to nie była jednak tylko nierówna forma, ale także kontuzje zawodniczek, więc tutaj już mówimy o pechu. Jeśli więc będziemy mieć więcej szczęścia, to już będziemy na lepszej pozycji niż w minionych rozgrywkach. Nie jesteśmy w stanie wyciągnąć z zawodniczek 100%, jeśli do dyspozycji mam zdrowych 12, 13 dziewczyn, a w tygodniu czasami grały trzykrotnie. Nie da się. Mamy na szczęście lepszą sytuację, bo do drużyny doszło kilka wartościowych dziewczyn, które powinny dać jakość. Żałuję oczywiście straty takich nazwisk jak Hartman i Lipok, ale tutaj nic nie zmienimy. Brałem udział w wyborach personalnych i wierzę w nasz zespół. Inni oczywiście też się wzmocnili, ale uważam, że mamy zespół gotowy do walki. Liczę, że postawimy się Piotrcovii, Kobierzycom, że w końcu nawiążemy walkę z topowymi klubami w Polsce z Lubina i Lublina. Lubię polską Superligę, jest to ciekawa liga i musimy zrobić wszystko, aby włączyć się do walki o najwyższe cele. Jak nie stracimy koncentracji, będziemy stabilni, to będzie dobrze. Mamy za sobą świetny pre-sezon z jakościowymi rywalami, bo my musimy wejść świetnie w ligę. Zawsze to powtarzam – wrzesień, październik i listopad są kluczowe i jak nie pogubimy punktów, pójdziemy na fali dalej. Uwierzcie w nas, będziemy silniejsi, jeśli kontuzje nas ominą, zagramy na full – zakończył Kostka.












0 komentarzy