Piłka nożna

Mieszko - Huragan 0-3
Victoria - Mieszko 2-0
Mieszko - Leszno 2-0

Żużel

Start - Lokomotiv 54-36
Landshut - Start 32-58
Start - Piła 49-41

Koszykówka

MKK - GAK 92-80
MKK - Boruta 73-64
Tarnovia - MKK 82-67

Piłka ręczna

MKS - Zagłębie 25-34
Mylny - MKS 31-32
MKS - FunFloor 19-32

Futsal

Futbalo - KS 2-3
TAF - KS 5-6
KS - Bojano 4-1

Rafael Wojciechowski zakłada nowy klub!

Rafael Wojciechowski wraca po krótkiej nieobecności do sportu. Były prezes Startu Gniezno nie zamierza jednak ponownie angażować się w czarny sport, a w…bilard. Chce stworzyć w Gnieźnie profesjonalny klub, który miałby startować w rozgrywkach ligowych!

Mimo, że od jakiegoś czasu nie udziela się już w przestrzeni sportowej tak jak kiedyś, nie znaczy, że sport przestał się dla niego liczyć. Rafael Wojciechowski po wielu latach zarządzania żużlowym Startem, chciałby tym razem wskrzesić coś zupełnie nowego. Coś czego w Gnieźnie na profesjonalnym poziomie dawno nie było. Marzy mu się stworzyć nowy klub, w dyscyplinie, która w Gnieźnie najlepszy okres święciła w latach 90′.

To wtedy w niemal każdym klubie, dyskotece i barze obecne były stoły bilardowe, a grę w bilard próbował niemal każdy. – Faktycznie bardzo chciałbym wskrzesić w Gnieźnie tą dyscyplinę – zdradza naszemu portalowi. – Klub bilardowy z prawdziwego zdarzenia był w Gnieźnie ponad 20 lat temu. Od tego czasu jest totalna posucha, mimo, że rozgrywane były amatorskie mistrzostwa Gniezna. Do tej pory chyba nie ma profesjonalnego stołu w naszym mieście do pool bilarda, a wiem, że jest zainteresowanie tym sportem. Bardzo widowiskowym sportem, dodajmy. Przeszła w ostatnich dwóch dekadach dużą metamorfozę, Polacy zostali czołowymi zawodnikami na świecie, młodzież rozwija się w tym kierunku, a widowiskowość polega chociażby na tym, że wprowadzono limit czasu na wykonanie ruchu. Przez to jest to sport szybki i ciekawy. Za moich czasów nie można było też podglądać na codzień najlepszych, a dziś możemy to robić swobodnie o każdej porze, doskonaląc się samemu i najmłodszych. Pomysł zaczął już kiełkować.

Nad powstaniem podwalin pod nowy klub, Rafael Wojciechowski pracuje z bratem i kilkoma zainteresowanymi osobami. Najpierw chcą w krótkim czasie założyć stowarzyszenie, które następnie powoła do życia klub bilardowy. Ostatnim etapem będzie stworzenie drużyny, która miała by startować na początku w rozgrywkach 2.ligi. – To jest nasz plan, nad którym teraz pracujemy. Na pierwszy ogień idzie stowarzyszenie, nad którego statutem aktualnie pracujemy i jeśli je zawiążemy, następnym zadaniem będzie znalezienie odpowiedniego miejsca. Będziemy potrzebować obiekt na minimum 200m2 na korzystnych warunkach, bo nie jest to na tyle dochodowa dyscyplina, żeby utrzymać tak duże pomieszczenie. Jeśli nam się uda, chcemy żeby młodzież mogła się tutaj szkolić. To fantastyczny sport, który najmłodszych kształtuje na wiele sposobów – poprawia kondycję, koncentrację, precyzję, czy kulturę osobistą. Ta dyscyplina jest coraz bardziej popularna w dużych miastach, mamy nadzieję, że i Gniezno dołączy do tych ośrodków – dodaje były sternik Startu.

Dla Wojciechowskiego ten rodzaj bilarda nie jest czymś nowym. Grał on już kiedyś w turniejach, występował w lidze wielkopolskiej, do gry powrócił w styczniu i to z dobrym skutkiem. – Wróciliśmy z bratem do tej formy bilarda, on jest na nieco wyższym poziomie, ale to ja w ostatnich zawodach w Poznaniu wypadłem lepiej. Zająłem 3,miejsce, przegrywając w półfinale z zawodnikiem ekstraligowym. Może pomogło mi trochę szczęście nowicjusza po 20 latach, ale była to duża frajda – kończy sportowy działacz i radny miejski.

 

27 lutego 2024 | 10:22

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *