Piłka nożna

LKS. - Mieszko 1-2
Wiara L. - Mieszko 2-6
Mieszko - Ostrovia 3-0

Żużel

Stal - Start 57-32
Start - Stal 38-52
Start - Kolejarz 50-40

Koszykówka

MKK - GAK 92-80
MKK - Transbruk 98-103
MKK - Wiara 76-91

Piłka ręczna

MKS - Lwów 28-21
Buk - Szczypiorniak 30-21
Energa - MKS 26-29

Futsal

Wenecja - KS 2-3
KS - AZS 6-4
KS - Bonito 2-3

Start i spółka pojadą w pierwszej takiej lidze na świecie?

Czy polscy działacze żużlowi już przebili sufit swoimi pomysłami, czy zrobią to za chwilę? Czy Krajowa Liga Żużlowa w nazwie z zagranicznymi zespołami to ciągle za mało? Tym materiałem udowodnimy, że najlepsze może być przed nami. 

Ciągle czekamy na opublikowanie terminarza najniższej żużlowej ligi, bo ciągle nie znamy wszystkich aktorów chcących wyjść na scenę. W Rawiczu na stadionie zamiast działaczy i zawodników krążą częściej windykatorzy, o czym niedawno pisaliśmy, niepewna jest także sytuacja ośrodka w Krakowie. To wszystko sprawia, że centrala postanowiła czekać do nieokreślonego bliżej terminu, licząc że uda się wycisnąć z KLŻ tyle, ile można było. Co jednak stanie się, gdy do rywalizacji przystąpi tylko sześć ekip? Podczas piątkowej Gali Sportu zapytaliśmy o to Ireneusza Igielskiego, nowego przewodniczącego GKSŻ, który uchylił nieco rąbka tajemnicy. – Tak mamy pomysł również na sześciozespołową ligę – usłyszeliśmy. – Jaki zatem? – dopytywaliśmy. Odpowiedź, którą usłyszeliśmy pewnie u niektórych wywoła uśmiech, bo pomysł będzie już na starcie czymś, czego sport chyba jeszcze nie widział. 

W przypadku sześciu zespołów w lidze, GKSŻ rozważa zorganizowanie play-off z udziałem…. sześciu ekip! Czyli każdy już na starcie miałby zagwarantowane miejsce gwarantujące walkę o awans. To nie żart, a poważna odpowiedź, bo argumentacja tego pomysłu, też jest na serio. – Co mielibyśmy zaoferować dwóm drużynom, które zajęłyby dwa ostatnie miejsca w lidze? Sezon trwający do połowy czerwca? Kto by chciał tak krótkiego sezonu? – pytał retorycznie Igielski. 

Trudno mimo wszystko przejść obojętnie obok tego wywodu, bo rzeczywiście sezon trwający dwa i pół miesiąca to żadna zachęta dla zawodników i sponsorów. Ci pierwsi nie zarobiliby żadnych namacalnych środków po opłaceniu niemałych kosztów, ci drudzy nie odczuliby żadnych korzyści marketingowych. Co więc zrobić w tej patowej sytuacji? Sześć drużyn będzie ogromnie ciężkim problemem do rozwiązania dla wszystkich. 

15 stycznia 2024 | 19:01

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *