Piłka nożna

Obra - Mieszko 0-3
Mieszko - .......
Mieszko - .......

Żużel

Polonia - Start 49-41
Start - Polonia 36-54
Start - Wilki 29-61

Koszykówka

MKK - Polonia 58-84
Polonia - MKK 89-68
Astoria - MKK 95-98

Piłka ręczna

MKS - Varsovia 39-27
MKS - Ruch 22-21
SPR - MKS 22-31

Futsal

KS - Bojano 3-3
Futbalo - KS 6-1
KS - Futsal 3-3

Górnik Konin zakończył niesamowitą passę Mieszka

Po 540 dniach zakończyła się ligowa passa bez porażki piłkarzy gnieźnieńskiego Mieszka. W VII kolejce trzecioligowych zmagań podopieczni Mariusza Bekasa zasłużenie przegrali w Koninie z Górnikiem 1:2

To był bardzo słaby występ biało-niebieskich. W pierwszej odsłonie sobotniego spotkania w naszej ekipie niewiele elementów funkcjonowało na odpowiednim poziomie. Mieszkowcy nie radzili sobie z „gryzącymi” trawę gospodarzami, choć ci nie stwarzali wielu okazji pod bramką Szymona Lewandowskiego.

W pierwszym kwadransie dwa razy musiał interweniować golkiper Górnika po strzałach Tomasza Bzdęgi i Gracjana Goździka, ale umówmy się, że nie były to sytuacje stuprocentowe. W 20 minucie szybki w ekipie Górnika Aleks Sieradzki najpierw ograł  Tarasa Maksymiva, a następnie wbiegł w gnieźnieńskie pole karne i po kontakcie z ukraińskim obrońcą naszego zespołu arbiter odgwizdał rzut karny dla miejscowych. Pewnym egzekutorem jedenastki był Taras Jaworskyj i podopieczni Sławomira Suchomskiego wyszli na prowadzenie. Najlepszą i w sumie jedyną dogodną okazję do wyrównania mieszkowcy mieli w 36 minucie, ale Damian Pawlak nie wykorzystał podania Tomasza Bzdęgi i piłka po nodze jednego z defensorów Górnika poszybowała nad poprzeczką bramki Mateusza Kolińskiego. Na przerwę obie jedenastki schodziły z wynikiem 1:0 dla Górnika.

W drugiej odsłonie gnieźnianie niby ruszyli do ataków, ale nie było widać zdecydowania i pewności w próbach dążenia do wyrównania. W 51 minucie stuprocentową sytuację na wyrównanie zmarnował Damian Pawlak, który będąc sam na sam z Kolińskim strzelił wprost w bramkarza z Konina.  To z pewnością mógł być moment zwrotny tego spotkania, ale nie był… W 71 powinno być 2:0 dla miejscowych, jednak Szymon Pająk wybił futbolówkę z pustej gnieźnieńskiej bramki. Dwie minucie później sytuacja gości z Gniezna stała się już niemal beznadziejna. Po serii bezpańskich strat w środkowej strefie boiska Dawid Przybyszewski „uciekł” Tarasowi Maksymivowi. Uderzenie pomocnika Górnika zdołał jeszcze odbić Szymon Lewandowski ale wobec dobitki głową Jeremiasza Greli był już bez szans i Górnik prowadził 2:0. W kolejnych minutach nie mający nic do stracenia gnieźnianie ostro ruszyli do ataków i tym samym nadziewali się na kontrataki Górnika. W 77 minucie po własnie takim szybkim wypadzie stuprocentowej sytuacji nie wykorzystał Przybyszewski, który będąc oko w oko z Lewandowskim strzelił wprost w niego. Iskierka nadziei w sercach kibiców z Grodu Lecha zatliła się jeszcze w 87 minucie, kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzałem głową golkipera Górnika pokonał Tomasz Bzdęga. Niestety, to było wszystko na co było stać w tym spotkaniu beniaminka z Gniezna, który ostatecznie przegrał 1:2.

W ten sposób podopieczni Mariusza Bekasa niestety zakończyli passę 51 meczów ligowych bez przegranej. Trzeba jednak oddać, że sobotnim występem biało-niebiescy zupełnie nie dostroili się do pozycji jaką zajmowali w tabeli. Po tej przegranej nasz zespół ma na swoim koncie nadal 14 punktów i zajmuje czwarte miejsce w tabeli.

Kolejnym naszym rywalem będzie w nadchodzącą sobotę w Malborku Wierzyca Pelplin.

Bramki: Taras Jaworskyj (20 z karnego), Jeremiasz Grela (73) – dla Górnika, Tomasz Bzdęga (87) – dla Mieszka

Sędziował: Marek Marcinkowski (Malbork)

Widzów: 300

„Mieszko”: Szymon Lewandowski, Taras Maksymiv (75 Mikołaj Panowicz), Adrian Kaliszan, Michał Steinke, Szymon Pająk, Dawid Radomski, Tomasz Bzdęga, Gracjan Goździk, Radosław Mikołajczak (80 Krzysztof Wolkiewicz), Damian Pawlak (69 Adam Konieczny)

Tekst. www.mieszkogniezno.eu

Fot. Archiwum SG

15 września 2018 | 20:20

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *