Piłka nożna

Obra - Mieszko 0-3
Mieszko - SKP 2-0
Centra - Mieszko - 3-0

Żużel

Polonia - Start 49-41
Start - Polonia 36-54
Start - Wilki 29-61

Koszykówka

MKK - Polonia 58-84
Polonia - MKK 89-68
Astoria - MKK 95-98

Piłka ręczna

MKS - Varsovia 39-27
MKS - Ruch 22-21
SPR - MKS 22-31

Futsal

KS - Bojano 3-3
Futbalo - KS 6-1
KS - Futsal 3-3

Mieszko remisuje w Międzychodzie. Mecz kończył w „9”!

Piłkarze Mieszka zremisowali w niedzielę, 15 kwietnia w hicie kolejki w Międzychodzie z Wartą 0-0. Mecz lidera z wiceliderem bramek nie przyniósł, były za to emocje, które gnieźnian kosztowały dwie czerwone kartki! 

Pojedynek dwóch najlepszych drużyn w tabeli przyciągnął na piękny stadion w Międzychodzie sporą rzeszę kibiców, ale samo spotkanie nie porwało sympatyków obu ekip. Gospodarze mieli na ten mecze jeden plan, bronić dostępu do swojej bramki i za wszelką cenę chcieli dowieźć do końcowego gwizdka bezbramkowy remis. Tym samym goście od pierwszej minuty przejęli inicajtywę, a w 19 minucie mieli sytuację stuprocentową. Po dalekim podaniu Adriana Bartkowiaka, sam na sam z Konradem Galusem znalazł się Miłosz Brylewski, ale golkiper Warty obronił ten strzał. Do odbitej piłki dopadł jeszcze Gracjan Goździk, jednak poprawkę zablokował jeden z defensorów z Międzychodu. W 36 minucie po raz pierwszy zaatakowali gospodarze, na szczęście dla biało-niebieskich Gerard Pińczuk strzelając głową trafił w znakomitej sytuacji w słupek. Minutę potem wydawało się, że nic nie uratuje miejscowych od straty bramki, a jednak futbolówka nie wpadła do siatki. Z rzutu rożnego dośrodkował Fabian Burzyński, całą akcję zamknął Adrian Bartkowiak, który bardzo mocnym uderzeniem głową strzelił w kierunku bramki, tam niestety niczym spod ziemi wyrósł Szymon Sawala, który z linii bramkowej wślizgiem wybił futbolówkę poza boisko. Trzy minuty potem mocno skomplikowała się sytuacja Mieszka, po tym jak „szastający” kartkami na prawo i lewo Maciej Kasperkowicz ukarał drugą żółtą kartką Marcin Trojanowskiego i ten musiał opuścić boisko. Na przerwę oba zespoły zeszły z wynikiem 0:0.

W drugiej połowie emocji było jeszcze mniej. Miejscowi nadal nie kwapili się do jakichkolwiek ataków, a mieszkowcy nie mieli pomysłu jak sforsować skomasowaną defensywę Warty. W 67 minucie bliski szczęścia był Fabian Burzyński, tylko jego uderzenie z rzutu wolnego przeszło tuż nad poprzeczką bramki Galusa. Dziesięć minut potem w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Marcin Tomaszewski, jednak mając przed sobą tylko bramkarza gospodarzy, niewiedzieć czemu zdecydował się podawać do nieprzygotowanego Adama Koniecznego, który źle trafił w futbolówkę. W międzyczasie o kontrowersję zadbał arbiter z Mosiny, który nie podyktował dla Mieszka rzutu karnego, za zagranie ręką defensora Warty (co widział asystent), a w samej końcówce dorzucił jeszcze dodatkowe emocje wyrzucając z boiska Marcina Tomaszewskiego.

Ostatecznie żadnej z drużyn nie udało się zdobyć gola i mecz zakończył się bezbramkowym remisem, jednak obiektywnie trzeba przyznać, że nie był to pojedynek na miarę hitu wiosny.

W najbliższą sobotę mieszkowców czeka następny mecz o ligowe punkty, tym razem o godzinie 17.00 podejmować będą Huragan Pobiedziska.

Sędziował: Maciej Kasperkowicz (Mosina)

Widzów: 450

„Mieszko”: Wiktor Beśka, Dawid Urbaniak, Adrian Bartkowiak, Michał Steinke, Miłosz Brylewski, Marcin Trojanowski, Dawid Radomski, Tomasz Bzdęga, Gracjan Goździk (75 Marcin Tomaszewski), Fabian Burzyński (68 Adam Konieczny), Damian Pawlak

Żółte kartki: Michał Steinke, Marcin Trojanowski, Marcin Tomaszewski, Dawid Radomski (Mieszko), Mateusz Zachciał, Mariusz Woźniak (Warta)

15 kwietnia 2018 | 18:50

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *