Piłka nożna

Mieszko - Obra 2-0
Mieszko - Nielba 2-0
Iskra - Mieszko 2-1

Żużel

Polonia - Start 49-41
Start - Polonia 36-54
Start - Wilki 29-61

Koszykówka

GAK - MKK 84-94
ŁKS - MKK 94-74
MKK - Flota 76-71

Piłka ręczna

Zagłębie - MKS 40-24
MKS - FunFloor 28-28
Bachus - Szczypiorniak 33-30

Futsal

Futsal - KS 3-3
Dragon - KS 9-4
KS - Investa 9-3

Kamil Hanuszczak: „Podołałem zadaniu”

Patryk Chyła, sportowegniezno.pl: Trzeci mecz rundy rewanżowej, druga wygrana, ale czy tak naprawdę nie jest to czasami pierwsze spotkanie, po którym może być pan zadowolony z gry podopiecznych?

Kamil Hanuszczak, trener Szczypiorniaka Gniezno: Tak, ten okres zimowy trochę przespaliśmy i budziliśmy się troszkę długo. No ale widać, że w dzisiejszym meczu pokazaliśmy to, żę potrafimy grać, jesteśmy zgranym kolektywem i o wszystkich poprzednich meczach już dawno zapomnieliśmy.

PC: Może być pan zadowolony również ze swojej gry. Jest pan dzisiejszym debiutantem w tym sezonie i od razu był to debiut z bramką na koncie przeciwko, przypomnijmy, poprzedniemu klubowi. Jak się pan z tym czuje?

KH: Nie postrzegam tego w takich kategoriach, staram się tego unikać. Debiut… W kadrze meczowej byłem już ze Stalą Gorzów, miałem zagrać, ale chłopacy sobie poradzili. Wprawdzie ta gra wtedy nie wyglądała tak jakbym chciał, natomiast dzisiaj widział, że przydałoby się trochę spokoju w naszej grze i starałem się go wprowadzić. Myślę, że podołałem zadaniu, choć nie ukrywam – nie trenuję z chłopakami, raczej wyszedłem „na świeżaka” i chyba to zaważyło.

PC: Zespół zagrał świetnie jako kolektyw, ale także jako indywidua. Szymon Sobański zdobył aż 10 bramek.

KH: Nie traktuję piłki ręcznej jako indywidualności. Nikogo nie wyróżnię indywidualnie, bo gra cały zespół. Gdyby lewy rozgrywający nie podawał na skrzydło, to skrzydłowy nie rzuciłby żadnej bramki. Cały zespół pracował na te bramki, a Szymon je wykańczał i chwała mu za to, że tyle rzucił.

PC: Pod koniec meczu dużo rotował pan składem, zagrali zawodnicy, którzy tak często nie pojawiają się na parkiecie. Bramki rzucali też młodzi zawodnicy, np. Adam Kniaź. To cenne doświadczenie dla nich?

KH: Każde pojawienie się na parkiecie to jest cenne doświadczenie. Im więcej rozegranych meczów i im więcej minut na boisku, tym więcej doświadczenia nabędzie zawodnik. Czy będzie to mecz w III Lidze, czy juniorach, czy sparing, to minuty liczą się dla każdego zawodnika.

PC: Nie sposób nie porównać tego spotkania do poprzedniego z Liderem Swarzędz. Co sprawiło, że tym razem wszystko zagrało idealnie?

KH: Nie chcę rozmawiać o tym meczu, który odbył się w Swarzędzu – a właściwie w Zalasewie z zespołem Lidera Swarzędz, myślimy o kolejnym meczu ze Strzałkowem. Dzisiaj wygraliśmy i to się liczy.

20 marca 2018 | 11:00

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *