Piłka nożna

Mieszko - Huragan 0-3
Victoria - Mieszko 2-0
Mieszko - Leszno 2-0

Żużel

Stal - Unia T. 49-41
Daugavpils - Start - 51-39
Piła - Start 44-46

Koszykówka

MKK - GAK 92-80
MKK - Boruta 73-64
Tarnovia - MKK 82-67

Piłka ręczna

MKS - Zagłębie 25-34
Mylny - MKS 31-32
MKS - FunFloor 19-32

Futsal

Futbalo - KS 2-3
TAF - KS 5-6
KS - Bojano 4-1

Król jest w stolicy! Szczypiorniak detronizuje Hagarda!

Fantastyczna gra Zielono-czarnych w Strzałkowie i 3 punkty jadą do Pierwszej Stolicy! Wilki rozszarpały rywali, umacniając się na pozycji lidera. W 10 kolejce Wielkopolskiej Ligi Piłki Ręcznej Szczypiorniak Gniezno wygrał na wyjeździe 22:31 z Hagardem Strzałkowo.

Ten mecz miał być spotkaniem zwycięzcy ligi w poprzednim sezonie i zwycięzcy rundy jesiennej w tym sezonie. Obie drużyny liczyły się z trudnością tego pojedynku. W I rundzie gnieźnianie byli górą, wygrywając u siebie 32:21. To na pewno dało dodatkową motywację zespołowi Hagarda. Początek meczu można jednak zapisać na konto Wilków. Wynik otworzył Zbigniew Łuczak, a chwilę później na trzybramkowe prowadzenie Szczypiorniaka wyprowadzili Przemysław Gadecki i świetny dziś prawoskrzydłowy Michał Ostrowski. Szybko wypracowaną zaliczkę podopieczni Kamila Hanuszczaka utrzymywali do 11 minuty. W tym momencie drużynę z Pierwszej Stolicy dopadł chwilowy kryzys i z 4:7 zrobiło się 8:7 dla gospodarzy po bramce Marcina Nowaka i trzech trafieniach Damiana Mierzejewskiego. Co ciekawe, były to ich jedyne gole w tym spotkaniu. Chwilę później na prowadzenie gości wyprowadził Michał Ostrowski, a po 18 minutach i 35 sekundach gry doszło do kuriozalnej sytuacji. Przy wyniku 9:10 zawodnik gospodarzy wpadł na jednego z zawodników z Gniezna, po czym usłyszeliśmy syrenę i gwizdek sędziego, który pokazywał faul w ataku. Po chwili przy stoliku pojawiła się para sędziowska oraz obu trenerów, żywo o czymś dyskutujących. Jak się okazało, pojawiły się błędy w protokole, które trzeba było rozwiązać. Przerwa trwała ponad 10 minut. Na szczęście nie wybiła ona zawodników Szczypiorniaka z rytmu. W przeciągu minuty od wznowienia spotkania Mateusza Czechanowskiego dwukrotnie pokonał Maciej Bałdyga, a raz Szymon Sobański. Przez ostatnie 8 minut pierwszej połowy obejrzeliśmy już tylko po bramce po każdej ze stron i do przerwy mieliśmy 10:14.

Druga połowa gry nie zaczęła się już tak dobrze dla gnieźnian jak pierwsza. Łukasz Krakowiak próbował dwa razy zdobyć pierwszą w drugich 30 minutach bramkę dla Szczypiorniaka, ale został z łatwością zatrzymany. W defensywie za to fantastycznie działająca, postawiona na 9 metrze wysoka obrona i zwinny tego dnia jak lew, choć prawdziwy Wilk, Michał Białkowski, skapitulowali dwukrotnie po dwóch rzutach Daniela Góreckiego. W tym momencie jednak maszyna ruszyła. 4 minuty, 4 bramki dla gości, 12:18. Na trybunach niósł się głośny doping. Doping, zaznaczmy, dla Szczypiorniaka, bo gnieźnian tego dnia na trybunach było więcej niż gospodarzy. Od tego momentu do około 50 minuty rywalizacji oba zespoły rzucały bramka za bramkę, choć trzeba przyznać, że dla Hagarda rzucał głównie Kamil Kaczmarek. Trzeba przyznać, że on w tym meczu był specjalistą od pięknych rzutów. Ostatnie 10 minut to jednak koncert Szczypiorniaka. W okresie od 52 do 58 minuty sześciokrotnie trafili goście, nie dając rzucić nic gospodarzom. Ostatecznie jeszcze trzy bramki zdobył Hagard, przy dwóch trafieniach Wilków. Finalny wynik – 22:31.

To było świetne spotkanie w wykonaniu zawodników Szczypiorniaka. Wprawdzie nie było idealnie – czasem skuteczność szczypiornistów z Pierwszej Stolicy pozostawiała wiele do życzenia. Wystarczy zauważyć, że między 36 a 45 minutą gry obyło się bez bramek rzuconych po stronie Zielono-czarnych. Mimo wszystko, dzisiejszy dzień przyniósł kolejną wygraną i kolejne trzy punkty, które mocno zbliżają gnieźnian do tytułu i potencjalnego awansu do II Ligi.

Hagard Strzałkowo – Szczypiorniak Gniezno 22:31 (10:14)

Hagard: Czechanowski, Niezgoda – Kaczmarek (6 bramek), Dawid Mierzejewski (3), Górecki (5), Nawrocki, Bagrowski, Nowak (1), Damian Mierzejewski (3), Strzykała, Waldemar Grześkiewicz, Rogalski (3), Jarocki (1), Wojciech Grześkiewicz

Szczypiorniak: Białkowski, Wolny, Grubczak – Sobański (5), Kapella, Bałdyga (3), Grzelak (1), Szymkowiak (1), Fijałkowski (4), Siudeja (2), Ostrowski (8), Łuczak (3), Gadecki (2), Krakowiak (1), Hanuszczak (1).

25 marca 2018 | 13:52

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *