Piłka nożna

Obra - Mieszko 0-3
Mieszko - .......
Mieszko - .......

Żużel

Polonia - Start 49-41
Start - Polonia 36-54
Start - Wilki 29-61

Koszykówka

MKK - Polonia 58-84
Polonia - MKK 89-68
Astoria - MKK 95-98

Piłka ręczna

MKS - Varsovia 39-27
MKS - Ruch 22-21
SPR - MKS 22-31

Futsal

KS - Bojano 3-3
Futbalo - KS 6-1
KS - Futsal 3-3

Płockie thrillery. Szykujcie serducha na SMS ZPRP II!

Tak się złożyło, że w ten weekend gnieźnieńskie szczypiornistki mają wolne. To doskonała okazja, by wrócić myślami do tego, co wydarzyło się w zeszłą niedzielę, a także 3 grudnia ubiegłego roku. 

Zacznijmy od grudniowego pojedynku – był to crème de la crème dla każdego miłośnika handballu w dobrym wydaniu. Wówczas gnieźnianki zmierzyły się na domowym parkiecie z Jutrzenką Płock. Ależ to były arcyciekawe zawody! Gospodynie heroicznie walczyły o kolejne ligowe zwycięstwo. Do przerwy przegrywały 12:14, co stawiało je w całkiem niezłym położeniu. Wierzyłem, że już na początku drugiej połowy dogonią przeciwniczki. One jednak “trochę” skomplikowały sprawę, tracąc trzy bramki z rzędu…

Później jednak zadziało się coś niesamowitego. Rywalki przez kilkadziesiąt sekund grały w potrójnym (!) osłabieniu, co podopieczne Roberta Popka i Romana Solarka znakomicie wykorzystały. Do samego końca toczyła się zacięta rywalizacja, ale na szczęście ostatecznie obronną ręką wyszły z niej miejscowe, zwyciężając 27:26. Skutki tego meczu mocno odczułem na drugi dzień. Mam tę przyjemność pełnienia funkcji spikera podczas domowych spotkań MKS-u. Wówczas nie było litości dla gardła, bo przecież… musieliśmy wygrać to razem!

Kolejne emocje przyniosło starcie z SMS ZPRP I Płock. To był festiwal wielkich emocji, ale niestety, również i słupków i poprzeczek – zwykle w wykonaniu gnieźnianek. Praktycznie całe spotkanie układało się po myśli zespołu przyjezdnego. W kluczowej fazie meczu gospodynie zdołały jednak skupić się na tyle, że świetnie strzegły dostępu do własnej bramki, a ponadto rzuciły tyle bramek, że zdołały doprowadzić do wyrównania. To oznaczało, że będziemy świadkami serii rzutów karnych. Szczerze mówiąc, to już przed tą konfrontacją miałem przeczucie, że tak to może się potoczyć. Hala przy „Paczka” odlatywała z tych wielkich emocji, lepszego scenariusza nie napisałby sam Hitchcock.

Wojnę nerwów w rzutach karnych wygrały płocczanki – padł rezultat 3:2. To sprawiło, że na konto gnieźnianek powędrowało jedno „oczko”, natomiast SMS ZPRP I wywiózł z Grodu Lecha dwa punkty. Ten, kto zjawił się w pierwszy weekend lutego na trybunach hali GOSiR przy ulicy Paczkowskiego 4, z pewnością nie żałuje. Podopieczne Roberta Popka i Romana Solarka ponownie dostarczyły ogromnej porcji adrenaliny. Tym razem nie udało się zwieńczyć rywalizacji happy endem, ale i tak ta przegrana nie smakowała jak porażka.

Bilans punktowy po domowych spotkaniach z płockimi zespołami jest dla gnieźnianek całkiem niezły. Zainkasowały w nich cztery punkty, a straciły tylko dwa. Teraz już chyba wszyscy kibice piłki ręcznej z pierwszej stolicy Polski ostrzą sobie zęby na pojedynek z obecnym liderem I-ligowych zmagań – SMS ZPRP II Płock. Trzeba przygotować serducha, bo na pewno znów będziemy świadkami świetnego spektaklu. Na wyjeździe gnieźnianki wygrały z tym zespołem 31:26, więc kto wie, może i w weekend 10/11 marca powtórzą ten wyczyn i zwyciężą na domowym parkiecie?

Wcześniej gnieźnieńskie szczypiornistki czekają dwa mecze wyjazdowe – w Łomży (17/18.02) oraz w Łodzi (3/4.03).

10 lutego 2018 | 11:00

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *