Piłka nożna

Mieszko - Piaski 3-1 
Konin - Mieszko 2-2
Mieszko - Śrem 2-0

Żużel

Start - Kolejarz 60-30
Polonia - Start - 53-37
Start - Polonia 45-45

Koszykówka

Władysławowo - MKK 63-82
MKK - Sopot 81-79
MKK - Tarnowo P. 87-92

Piłka ręczna

Strzałkowo - Szczypiorniak 35-33
Środa - Szczypiorniak 25-28 
MKS - Kobierzyce 28-20

Futsal

Futbalo - KS 2-2
KS - Red Devils 2-2
Białystok - KS 10-3

R. Popek: „Było widać kolektyw. Natalia Niedzielska dała popis”

W sobotę piłkarki ręczne MKS-u PR URBIS Gniezno rozbiły na domowym parkiecie ChKS PŁ 27:14. Gospodynie odjechały rywalkom w drugiej połowie, kiedy to narzuciły swój styl gry. Wysokie zwycięstwo na pewno cieszy i napawa optymizmem na dalszą część sezonu.

To drugi z rzędu triumf naszych szczypiornistek. Przypomnijmy, że poprzednią wygraną zanotowały w środę, kiedy pokonały na wyjeździe lidera pierwszoligowych rozgrywek – SMS ZPRP I Płock.

Mieliśmy troszkę mało czasu na regenerację, ale myślę, że najważniejsze są trzy punkty. Miejmy nadzieję, że teraz będziemy cały czas szli w górę tabeli. Myślę, że znów było widać taki kolektyw. Sądzę, że szczególne wyróżnienie należy się Natalii Niedzielskiej, która naprawdę dała na skrzydle popis gry rzutowej i w obronie. Zagrała super mecz – mówił po meczu z ChKS PŁ Robert Popek, trener MKS PR URBIS Gniezno.

Szkoleniowiec gnieźnianek podkreślił też, że pozycja w ligowym zestawieniu nie jest dla jego drużyny najważniejsza. – Nie kalkulujemy gdzie jesteśmy w tabeli. Chcemy skupiać się na każdym kolejnym meczu i notować następne zwycięstwa. W sobotę daliśmy sobie trochę narzucić styl gry ChKS-u. Było wiadomo, że one będą zwalniać grę. Niestety, w pierwszej połowie się do tego dostosowaliśmy. Jeszcze więcej zwalnialiśmy niż rywalki. To nie jest nasza gra. Nasza gra jest szybka i dynamiczna. Dopiero w drugiej połowie podkręciliśmy tempo. Zaczęły się kontry i szybka gra. Było zdecydowanie lepiej – dodał.

Zawodniczki ekipy z pierwszej stolicy Polski borykają się z drobnymi urazami. – Kostka Jagody Linkowskiej nie jest w pełni wyleczona. Agnieszka Siwka też gra z małą kontuzją – rozcięgna podeszwowego lewej nogi, więc ma troszeczkę utrudniony wyskok. Asia Sawicka w Płocku podkręciła kostkę. Na szczęście są to takie niegroźne kontuzje, z którymi musimy sobie poradzić – podsumował Robert Popek.

03 marca 2019 | 22:37

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *