Panowie O.Fajfer i O.Berntzon - chapeau bas. Chylimy nisko czoło i gratulujemy. To, co pokazaliście w Tarnowie było kwintesencją speedwaya. Poezją, jakiej nie powstydziliby się najwięksi poeci. Niemniejsze ukłony kierujemy w stronę Frederika Jakobsena. Ta trójka...















