Piłka nożna

LKS. - Mieszko 1-2
Mieszko - Kotwica 2-0
Obra - Mieszko 2-1

Żużel

Stal - Start 57-32
Start - Stal 38-52
Start - Kolejarz 50-40

Koszykówka

MKK - GAK 92-80
MKK - Boruta 73-64
Tarnovia - MKK 82-67

Piłka ręczna

MKS - Lwów 28-21
MKS - Młyny 27-25
FunFloor - MKS 37-31

Futsal

Wenecja - KS 2-3
Red Devils - KS 7-1
KS - Team 3-1

Ale to był show! Kadra Startu zaprezentowała się w wypełnionej po brzegi hali!

To była wyjątkowa prezentacja drużyny Car Gwarant Start Gniezno. W nowej hali im. Mieczysława Łopatki kibice zobaczyli dziś wielkie wydarzenie, które zrobiło wrażenie na samych zawodnikach. 

Jeśli tegoroczna prezentacja jest zwiastunem tego co zobaczymy na torze w sezonie 2019, to czekają nas prawdziwe fajerwerki. Tych co prawda w hali przy ul. Sportowej 5 z oczywistych względów nie było, jednak całe wydarzenie było czymś zupełnie nowym. Dostosowali się do tego wszystkiego kibice, którzy w nadkomplecie (!) wypełnili obiekt.

Zanim jednak doszło do prezentacji, na boisko wybiegły dwie drużyny, by zagrać dla chorego Bartka Labrenza. Reprezentacja Gniezna zmierzyła się w nim z drużyną artystów z m.in Rafałem Mroczkiem, Jarosławem Jakimowiczem, Rafałem Maserakiem, czy popularnym muzykiem Liberem. Wynik był sprawą drugorzędną, jednak sympatia kibiców była aż nadto widoczna. Gnieźnianie wsparci solidnym dopingiem wygrali 4-2, a w przerwie meczu i po jego zakończeniu wylicytowano wiele gadżetów ufundowanych przez sportowców. Co cieszy, każdy z nich znalazł nowego właściciela, a wiele przedmiotów udało się sprzedać za solidne kwoty. Rekordowe cyfry osiągnęły koszulka z autografem Pele, kevlar Mirka Jabłońskiego, czy koszulka Jana Bednarka z autografami wszystkich piłkarzy kadry Jerzego Brzęczka.

Po spotkaniu kibice dostali to, na co czekali wiele tygodni. Na scenie zaprezentowała się cała kadra Startu A.D 2019, Mirosław Jabłoński symbolicznie przekazał kapitańską opaskę Juricy Pavlicowi, klub ujawnił też, że zakończył sezon z nadwyżką w kasie! Znów ma być luz w drużynie, dobra atmosfera i wzajemny szacunek. Około 2000 kibiców musiało być zadowolonych, bo zawodnicy i sztab zapowiedzieli, że zrobią wszystko by spróbować poprawić tegoroczny wynik. Na razie jednak to oni zrobili wrażenie na zawodnikach, co chociażby przyznał Oliver Berntzon. – Nie byłem jeszcze na takiej prezentacji. Naprawdę fantastyczna sprawa, że tylu kibiców zjawiło się, by spotkać się z nami.  Jestem pod wrażeniem – powiedział nam po wszystkim filigranowy Szwed.

 

09 grudnia 2018 | 21:50

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *