Piłka nożna

Warta - Mieszko 3-3
Mieszko - Polonia 3-2
Huragan - Mieszko 1-1

Żużel

Polonia - Start 49-41
Start - Polonia 36-54
Start - Wilki 29-61

Koszykówka

MKK - Polonia 58-84
Polonia - MKK 89-68
Astoria - MKK 95-98

Piłka ręczna

MKS - Start 21-32
Piotrcovia - MKS - 34-31
MKS - ....

Futsal

KS - Bojano 3-3
Futbalo - KS 6-1
KS - Futsal 3-3

Serce mocno biło. „Wośpowanie” z Królewskimi Morsami na medal!

Plaża na popularnych „Łazienkach” była dziś jednym wielkim bijącym sercem 27. finału WOŚP-u. W akcji pod nazwą „Wośpowanie” zorganizowanej przez Królewskie Morsy Gniezno wzięło udział kilkaset osób. Zapełnili puszki i opróżnili niemal do zera namioty z ciepłymi i zimnymi posiłkami. – Było warto – ocenił współorganizator Waldemar Rychert.

Impreza rozpoczęła się rekreacyjnym Biegiem Morsa. Za flagą i specjalnie uszytą do tego celu maskotką morsa pobiegło około 300 osób. Ci którzy nie mieli ochoty biec, pomaszerowali z kijkami, lub po prostu spacerem zaliczyli 2,5 km okrążenie wokół akwenu. Wpisowym było 20 zł wrzucone do orkiestrowej puszki. Później do akcji wkroczyła nasza „eksportowa” siłaczka Karolina Koszela. Jedna z najsilniejszych kobiet świata tym razem nie prezentowała swoich nieprzeciętnych umiejętności, a zachęcała dorosłych i dzieci do konfrontacji z ciężarami.

Nie mogło oczywiście zabraknąć licytacji, oraz koronnej „konkurencji” Królewskich Morsów, czyli morsowania. Każdy kto zdecydował się wejść do lodowatej wody w tym wypadku musiał wyciągnąć z kieszeni 12zł. 

Bardzo dużo osób odpowiedziało na nasz apel, a to cieszy. 300 osób w biegu, niecałe 300 osób w wodzie, do tego rewelacyjny wynik licytacji. Najbardziej cieszę się ze sprzedaży maskotki Królewskiego Morsa, którą przygotowała nasza koleżanka Agnieszka Guzowska. Został wylicytowany dwukrotnie! Za pierwszym razem prezydent Tomasz Budasz wylicytował ją za 700zł, następnie przekazał ponownie na licytację tutaj, gdzie poszła za niewiele mniej, bo 600zł. Pojawiła się też Karolina Koszela, która udowodniła, że ciężarami można się fajnie bawić angażując dzieci i dorosłych. Było bardzo aktywnie, bo chcieliśmy zachęcić, by ruszyć siedzenie sprzed telewizora. Pogoda nie była może wyborna, ale to widać nie miało większego znaczenia. Puszki się zapełniły, jedzenie zniknęło z namiotów, co pokazuje, że dużo osób nas odwiedziło. Liczymy więc na świetny wynik finansowy całej akcji, ale na razie oczywiście za wcześnie by mówić o konkretach, bo zbieraliśmy w wielu punktach. Mam nadzieję, że pobijemy ubiegłoroczny rekord ponad 7 tysięcy złotych.

Należą się wielkie ukłony dla całej ekipy Królewskich Morsów. To świetna ekipa, która angażuje się z wielką pasją we wszystko co robimy. Wczoraj do późnych godzin wieczornych pracowaliśmy, teraz jest sprzątanie i bez kilkudziesięciu osób, które robią to charytatywnie nie byłoby takiego efektu – podsumowuje Waldemar Rychert.

13 stycznia 2019 | 14:21

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *