Piłka nożna

Mieszko - Polonia 4-1
Warta - Mieszko 3-3
Mieszko - Polonia 3-2

Żużel

Polonia - Start 49-41
Start - Polonia 36-54
Start - Wilki 29-61

Koszykówka

Noteć - MKK 83-89
MKK - ...
MKK - ...

Piłka ręczna

MKS - Start 21-32
Piotrcovia - MKS 34-31
MKS - Jarosław 24-31

Futsal

KS - Orlik 4-3
KS - ...
KS - ...

Zimoch: Czasami myślę czy nie zniosą mnie na noszach

Przed tygodniem publikowaliśmy I część wywiadu z Tomaszem Zimochem. Dziś czas na ostatnią odsłonę, w której pytaliśmy o mikrofonowe wpadki, słynnego Turka i wrażenia z Gali Sportu w Gnieźnie

Hubert Maciejewski/SportoweGniezno.pl – Słynne „Panie Turek kończ pan”, jest chyba najbardziej znanym cytatem, który zaczął żyć własnym życiem. Miałem wrażenie, że za chwilę wyskoczy pan na murawę, by odebrać tureckiemu arbitrowi gwizdek. 

Tomasz Zimoch – Sprawozdawca bardzo często identyfikuje się z zawodnikiem lub drużyną. To nie znaczy, że ja muszę jej kibicować. Jest oczywiste, że jak relacjonowałem wydarzenia z biało-czerwonymi to moje emocje były skierowane w jednym kierunku. Zawsze staram sobie wyobrazić co ja bym chciał słyszeć gdybym siedział przed radioodbiornikiem. Wydaje mi się, że takie zaangażowanie jest potrzebne – zwłaszcza w radiu. A ten mecz był dla mnie szczególny, bo przecież pochodzę z Łodzi.

Ale były też sytuacje, w których skakał pan po biurku. Tak było, gdy Joachim Halupczok zwyciężał na kolarskich MŚ.

-Tak było rzeczywiście we francuskim Chambery. To był niezwykły wyścig i w takich sytuacjach człowiek zaczyna funkcjonować jak w transie. Nieraz jest się tak zaangażowanym, że nieraz tętno sięga 200 uderzeń na minutę i sam zastanawiałem się, czy za chwilę mnie nie zniosą na noszach.

A wydarzenie, które szczególnie zapadło panu w pamięć? Jest coś, o czym pan w kółko opowiada?

-Powiedziałem sobie, że jak przejdę na emeryturę to zrobię taką listę przebojów. To oczywiście zależy nierzadko od dnia, nastroju, godziny, czym żyjemy aktualnie. Dziś na gorąco ciężko mi rzucać konkretnymi sytuacjami, choć na pewno jest tego sporo i o tym napiszę.

A wpadki? Było coś co dziś poprawia panu humor?

-O wpadkach mój nauczyciel Zbyszek Wojciechowski mówił „będziesz opowiadał o nich jak skończysz z dziennikarstwem”. Jasne, że było ich sporo, wiele mozna było zrobić lepiej. Może dziś ich nie wymienię, nie dlatego, że nie chcę, ale trzeba pamiętać jedno. To jest praca na żywo, pod wpływem wielkich emocji i nieraz łatwo ludziom przychodzi śmiać się z komentatorów, ich przejęzyczeń. Pamiętajmy natomiast, że wiele zdań czy słów jest wyciągniętych z kontekstu i one brzmią inaczej w całej narracji, a inaczej w pojedynkę. Każdego zapraszam, niech usiądzie i spróbuje skleić kilka słów i wysłuchać siebie.

Dziś Tomasz Zimoch to ciagle dziennikarz, czy po części już sportowy celebryta? Jest pana pełno wszędzie, nawet w reklamach. 

-Jestem ciągle tym kim byłem. Nabrałem na pewno dystansu do wielu rzeczy – także zawodu dziennikarza. Pisuję co tydzień do tygodnika Angora, staram się ciagle docierać do ludzi i cieszę się,że mogę z nimi rozmawiać bardzo długo. A nie tak jak w radiu, szybka setka i koniec. Zwłąszcza lubię spędzać czas ze sportowcami na zgrupowaniach kiedy nie gonią za wszystkim

To na koniec mundial. Nawałka i Lewandowski odpalą fajerwerki w Rosji?

-To jest trudne pytanie. Bo co to znaczy? Ja jestem pod wrażeniem pracy Nawałki, dokonał wielkich rzeczy. Był przyjmowany z dozą nieufności, chociaż dziś ciągle mało się o nim mówi, bo unika wywiadów. Uważam, że jest jednym z najmniej znanych polskich szkoleniowców. A czy nasi czegoś dokonają? Kibic ma często nieposkromione ambicje i marzenia. Cieszmy się przede wszystkim grą, dopingujmy i pamiętajmy, że wszyscy jadą tam po to by się pokazać. A wbrew pozorom mamy silną grupę i każde spotkanie będzie bardzo ciekawe. A co będzie dalej, zobaczymy – grajmy razem z nimi!

A gnieźnieńska Gala? Jak pan ją odebrał?

-Jestem pod wrażeniem. Skala i rozmach naprawdę mogły się podobać. Fajnie, że sam prezydent daje przykład jak ważny jest sport. Podobały mi się akcenty z olimpijczykami i to, że pielęgnujecie pamięć o nich i o samym hokeju na trawie, który ma bogate tradycje w Gnieźnie

Dziękuję za rozmowę

13 lutego 2018 | 07:24

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *