Piłka nożna

Mieszko - Chodzież 3-0
Gołuchów - Mieszko 0-1
Mieszko - Pobiedziska 5-1

Żużel

Start - 
Start -
Start - 

Koszykówka

Pogoń - MKK  80-82
MKK - Pogoń  
Akademia G. - MKK 93-95

Piłka ręczna

MKS - KPR 24-36
SPR - Szczypiorniak 31-19
MKS - El_Volt 26-28

Futsal

KS - Wiara Lecha 2-5
Futbalo - KS 2-2
Białystok - KS 10-3

Iskrzy na linii Gomólski – Fajfer

Chłodne relacje zapanowały pomiędzy dwoma wychowankami Startu Gniezno. Kacper Gomólski ma ogromny żal do Oskara Fajfera za ostatnie sytuacje na torze i wcale tego nie kryje.

Kilka razy w tym sezonie iskrzyło już na torze pomiędzy Kacprem Gomólskim, a Oskarem Fajferem. Tak było w obu tegorocznych meczach ligowych i podobne obrazki oglądaliśmy wczoraj przy Wrzesińskiej podczas półfinału IMP. „Ginger” ma spore pretensje o kilka ostatnich sytuacji na torze i wylicza wszystko, co jego zdaniem było niebezpieczne. – Nie chciałbym w szczegółach opowiadać, bo w mediach takich słów się nie używa. Powiem natomiast krótko: Mieliśmy ostatnio trzy mecze i trzykrotnie ostro mnie potraktował. Gdybym trochę kółek w życiu nie pokręcił, to niedawno w Rybniku na pewno bym w niego wjechał. Ostatnio w lidze, w ostatnim biegu także uderzył mnie w koło i prawie się wywróciłem, a dziś po wyścigu z nim został mi krzywy hak. Mam tłumaczyć więcej? Miał dużo miejsca, aby przejechać koło mnie, a dojechał na siłę. Miarka się przebrała, nie będę ukrywał. Swoją jazdą Oskar sobie nie pomaga – mówił wyraźnie zirytowany zawodnik.

Wczoraj przypomnijmy Oskar Fajfer w wielkim stylu awansował do finału IMP, Kacper Gomólski po wygranym pierwszym biegu, w kolejnych nie zdobył ani jednego punktu i zmagania zakończył w dolnych rejonach stawki.

10 czerwca 2021 | 19:10

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *