Piłka nożna

Iskra - Mieszko 2-1
Mieszko - Tarnovia 5-4
Victoria - Mieszko 0-0

Żużel

Polonia - Start 49-41
Start - Polonia 36-54
Start - Wilki 29-61

Koszykówka

ŁKS - MKK 94-74
MKK - Flota 76-71
AZS - MKK 88-82

Piłka ręczna

Szczypiorniak - Start 19-22
Młyny - MKS 30-20
Hagard - Szczypiorniak 32-24

Futsal

Dragon - KS 9-4
KS - Investa 9-3
TAF - KS 7-5

Kluby kusiły zawodników Startu. Niewiele zabrakło do powrotu wychowanka

Ujawniamy część kulisów okresu transferowego. Okazuje się, że kluby zabiegały o zawodników Startu Gniezno. Według naszych informacji, jednym z żużlowców, którego kuszono najmocniej, był Mirosław Jabłoński. Działacze z Wrzesińskiej też rozglądali się za wzmocnieniami. Niewiele zabrakło, a do reprezentowania czerwono-czarnych wróciłby wychowanek Startu Gniezno, Oskar Fajfer!

Zawodnicy, którzy w ubiegłym sezonie wywalczyli Drużynowe Mistrzostwo II ligi, byli łakomymi kąskami podczas okresu transferowego. – Każdy z naszych ubiegłorocznych zawodników był kuszony. Każdy miał propozycje z innych klubów. To, że zdecydowali się pozostać u nas, na dodatek na dwa lata, o czymś świadczy. Myślę, że w tym przypadku główną rolę odegrała dobra atmosfera, jak i bieżąca płynność finansowa. Zajmuję się tymi kwestiami, więc mogę powiedzieć, że nigdy nie było żadnego poślizgu, jeżeli chodzi o zawodników, jak i inne podmioty. Każdy nasz zawodnik to potwierdzi. Chyba to były główne argumenty, że ci żużlowcy z nami zostali – powiedział Piotr Mikołajczak, dyrektor GTM Startu Gniezno.

Z informacji, jakie do nas docierały, wynikało, że o pozyskanie Mirosława Jabłońskiego szczególnie starał się klub z Lublina. Ostatecznie jednak kapitan czerwono-czarnych nie przyjął oferty od beniaminka pierwszoligowych rozgrywek. 33-latek przystał na propozycję Startu Gniezno i związał się z tym klubem dwuletnią umową.

Mirek, lider drużyny, był kuszony nie tylko przez klub z Lublina, ale głównie przez niego. Stawek, jakie oferował mu Motor, nie znam, natomiast domniemuje, że były one większe. Siła argumentów menadżera, te czynniki, o których wspomniałem i fakt, że jest kapitanem, zdecydowały, że został z nami na pokładzie. Bardzo się z tego faktu cieszymy. Mam nadzieję, że ubiegłoroczny ranking naszych zawodników będzie powtórzony w pierwszej lidze. Wierzę, że to wszystko się fajnie poukłada. Naszym minimalnym celem jest uzyskanie 5-6. pozycji, więc spokojnego utrzymania. To drugi rok naszej działalności, więc chcemy się zaaklimatyzować w tej I lidze. Zawodnicy, między innymi Marcin Nowak, mówią, że ich cel jest wyższy niż działaczy. Twierdzą, że ich planem jest awans do play-offów i zrobią wszystko, by to osiągnąć. Bylibyśmy z tego bardzo zadowoleni. Wiadomo, oni mają pieniądze na torze. Zrobią wszystko, by klub był jak najwyżej. Jeśli będziemy w play-offach, to zrobimy wszystko, by być na jak najwyższej lokacie – dodał Mikołajczak.

Przy okazji rozmowy z dyrektorem Startu potwierdziliśmy również ustalenia na temat tego, że bliski powrotu na Wrzesińską był Oskar Fajfer. – Była rozmowa, prowadził ją Rafael Wojciechowski. Szczegółów nie znam, bo w sumie nie doszło do porozumienia. Rozbieżności były niewielkie. Było blisko. Może w przyszłym sezonie zawita do nas Oskar. Jesteśmy na niego otwarci. Jest jak najbardziej mile widziany w naszym klubie – podsumował Piotr Mikołajczak.

Grafika: Facebook

25 lutego 2018 | 09:00

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *