Piłka nożna

Mieszko - Polonia 0-3
KKS II - Mieszko 2-2
Mieszko - LKS 2-4

Żużel

Polonia - Start 49-41
Start - Polonia 36-54
Start - Wilki 29-61

Koszykówka

MKK - Polonia 58-84
Polonia - MKK 89-68
Astoria - MKK 95-98

Piłka ręczna

MKS - Varsovia 39-27
MKS - Ruch 22-21
SPR - MKS 22-31

Futsal

KS - Bojano 3-3
Futbalo - KS 6-1
KS - Futsal 3-3

Kosmiczny Gała nie wystarczył. Motor pewnie zwycięża Start (relacja)

W meczu dwóch beniaminków Nice 1. Ligi żużlowej Speed Car Motor Lublin zdecydowanie pokonał w niedzielę, 15 kwietnia Car Gwarant Start Gniezno 54:35. Gospodarze wsparci wypełnionymi po brzegi trybunami (ponad 8200 osób) byli zespołem kompletnym, w odróżnieniu od czerwono – czarnych, którzy mieli więcej dziur w składzie niż szwajcarski ser. Gdyby dało się sklonować A. Gałę, być może oglądalibyśmy inne widowisko. 

Gospodarze zaskoczyli w ostatniej chwili jedną zmianą – Daniela Jeleniewskiego zastąpił Australijczyk Sam Masters. W ich szeregach pojawił się też Oskar Bober, który uczestniczył w ostatnim meczu z Orłem Łódź w dużym karambolu.

A wszystko zaczęło się od podziału punktów. Najlepiej spod taśmy wystrzelił Mirosław Jabłoński zostawiając za sobą D. Lamparta, S. Mastersa i M. Nowaka. I gdyby ktoś w tym momencie powiedział, że będzie to jedyny przebłysk lidera Startu pewnie nikt by nie uwierzył. A jednak. Kłopoty gości zaczęły się już w 2 odsłonie dnia. Juniorzy Koziołków nie dali żadnych szans startowcom i pewnie zainkasowali 5 punktów.

W 3 gonitwie swój show rozpoczął Adrian Gała. Filigranowy zawodnik dysponował takim refleksem i szybkością na dystansie, że momentami jechał we własnej lidze. Nie miał jednak wsparcia w osobie E. Krcmara i znów zanotowaliśmy zaledwie remis. Kolejne dwie odsłony znów były popisem lublinian. 5:1 i 4:2 spowodowało, że odskoczyli Startowi na 10 oczek (20-10).

W 6 wyścigu dnia nasze serca zabiły mocniej, po podwójnym zwycięstwie A. Gały i E. Krcmara. Gnieźnieńska para zostawiła za plecami m.in A. Jonssona i odrobiła znacznie straty. Co z tego, skoro Gałe nie dało się w tym meczu sklonować i kolejne dwa wyścigi padły łupem Motoru (5-1 i 4-2). Przebudzić nie potrafił się M. Jabłoński, a po 2 pkt we wcześniejszym biegu, plecy wszystkich rywali obejrzał M. Nowak. Wydawało się, że od 9 wyścigu czerwono-czarni w końcu znaleźli coś, czego szukali w swoich motocyklach od początku spotkania. Najpierw kolejną trójkę przywiózł A. Gała, a w kolejnym biegu dzięki defektowi R. Lamberta, była nawet szansa na zwycięstwo 4-2. Wygrał Jurica Pavlic, jednak jadący na trzeciej pozycji D. Stalkowski upadł na tor nie atakowany przez nikogo. W biegu 11 można było mieć nadzieję, że wybornie dysponowany Henioo, pociągnie za sobą M. Jabłońskiego i gnieźnianie zniwelują straty. Niestety znów skończyło się tylko na remisie, bo Jabłoński ciągle był zagubiony. – Katastrofa, mówił po meczu w wywiadzie dla telewizji Polsat. Musimy usiąść i zastanowić co poszło nie tak.

Sprawa zwycięstwa rozstrzygnęła się kilka minut później, gdy komplet punktów przywieźli do mety R. Lambert i O. Bober pokonując M. Nowaka i N. Krakowiaka. Sporo działo się za to w 13 odsłonie. Najpierw sędzia zarządził powtórkę startu, po lotnym starcie P. Miesiąca. W drugim podejściu A. Gała, który pierwszy raz w tym meczu ujrzał przed sobą reprezentanta gospodarzy (D. Lampart) zaatakował go na pierwszym łuku drugiego okrążenia tak agresywnie, że nie opanował motocykla i upadł na tor. W trzeciej powtórce osamotniony J. Pavlič przegrał start i przyjechał za Lampartem i Miesiącem.

Dwa ostatnie wyścigi skończyły się podziałem punktów. Najpierw wygrał E. Krcmar (ostatni M. Jabłoński), a na deser ładny pojedynek stoczyli najlepsi fighterzy obu ekip – Jonsson i Gała. Szwed przez 3 okrążenia gonił naszego Orła i w końcu go dopadł. Punkt wpadł do dorobku gnieźnieńskiego Chorwata i cały mecz zakończył się wysokim zwycięstwem Koziołków 54-35

Na wielkie słowa uznania zasługuje oczywiście występ A. Gały. Gnieźnianin wygląda od początku sezonu tak, jakby znalazł w swoim warsztacie żużlowego złotego Graala. W zasadzie w każdym elemencie wygląda tak dobrze, jak nigdy wcześniej. Szybki ze startu i na dystansie, potrafiący poczęstować nie tylko szprycą ale i łokciem. Jeśli rewelacyjne silniki Ryszarda Kowalskiego dalej będą ciągnęły go do przodu, Gała może być odkryciem Nice 1. Ligi. Ale nie zapeszajmy… Na razie BRAWO ADI!

Punkty dla Speed Car Motor: A. Jonsson 11, R. Lambert 10, D. Lampart i W. Lampart po 8, P. Miesiąc i S. Masters po 6, O. Bober 5

Punkty dla Car Gwarant Start: A. Gała 13(6), J. Pavlič 8, E. Krcmar 6, M. Jabłoński 4, M. Nowak 3, N. Krakowiak 1

Bieg po biegu:

1.Jabłoński, Lampart, Masters, Nowak – 3:3 (3:3)

2.Bober, W.Lampart, Krakowiak, Stalkowski – 5:1 (8:4)

3.Gała, Lambert, Miesiąc, Krcmar – 3:3 (11:7)

4.Jonsson, W.Lampart, Pavlic, Stalkowski – 5:1 (16:8)

5.Lambert, Nowak, Miesiąc, Jabłoński – 4:2 (20:10)

6.Krcmar, Gała, Jonsson, Bober – 1:5 (21:16)

7.Masters, Pavlic, Lampart, Krakowiak – 4:2 (25:18)

8.W. Lampart, Jonsson, Jabłoński, Nowak – 5:1 (30:19)

9.Gała, D.Lampart, Masters, Krcmar – 3:3 (33:21)

10.Pavlic, Miesiąc, Stalkowski (u), Lambert (d3) – 2:3 (35:24)

11.Gała, Jonsson, Masters, Jabłoński – 3:3 (38:27)

12.Lambert, Bober, Nowak, Krakowiak – 5:1 (43:28)

13.Lampart, Miesiąc, Pavlic, Gała (u) – 5:1 (48:29)

14.Krcmar, Lambert, W.Lampart, Jabłoński – 3:3 (51:32)

15.Jonsson, Gała, Pavlic, D. Lampart – 3:3 (54:35)

15 kwietnia 2018 | 15:33

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *