Piłka nożna

Iskra - Mieszko 2-1
Mieszko - Tarnovia 5-4
Victoria - Mieszko 0-0

Żużel

Polonia - Start 49-41
Start - Polonia 36-54
Start - Wilki 29-61

Koszykówka

ŁKS - MKK 94-74
MKK - Flota 76-71
AZS - MKK 88-82

Piłka ręczna

Szczypiorniak - Start 19-22
Młyny - MKS 30-20
Hagard - Szczypiorniak 32-24

Futsal

Dragon - KS 9-4
KS - Investa 9-3
TAF - KS 7-5

M. Bogdanowicz: „Nigdy nie jestem zadowolony”

Maksymilian Bogdanowicz coraz lepiej radzi sobie w rozgrywkach Nice 1. Ligi Żużlowej. Młodzieżowiec Car Gwarant Startu jeździ ambitnie i z pomysłem. Może nie do końca przekłada się to na jego zdobycze punktowe, ale z pewnością dobrze rokuje na przyszłość. Przeczytajcie, co powiedział nam po ostatnim spotkaniu w Rybniku, w którym zdobył cztery punkty.

Mateusz Domański, SportoweGniezno.pl: Byłeś jednym z nielicznych zawodników Startu, którzy pokazali w niedzielę ambicję i dużą wolę walki. Niestety, nie do końca przełożyło się to na twój dorobek, ale chyba z tego, co prezentowałeś na torze, możesz być zadowolony.

Maksymilian Bogdanowicz, zawodnik Car Gwarant Startu Gniezno: Tak jak często powtarzam, nigdy nie jestem zadowolony, zawsze pozostaje niedosyt. Wiem, że mam dobry sprzęt. On może jechać. Jest ambicja, również w moim sprzęcie. Można z niego wycisnąć jeszcze więcej. Nie wiem czy inni tego nie robili, ale ja podczas tego meczu szukałem tego, co mogę poprawić w sobie. W Rybniku jeździłem po raz pierwszy. Jechałem tak, jak potrafię. Kiedy były jakieś problemy na starcie czy na trasie, to szukałem przyczyn w sobie. Żeby dobrze jechać w Rybniku, to trzeba trochę z sobą powalczyć.

W czternastym wyścigu jechałeś na drugim miejscu, jednak ostatecznie przeciwnik cię wyprzedził. Czy nie miałeś do siebie pretensji o to, że nie spojrzałeś, skąd rywal nadjeżdża?

– Pod tym względem można spekulować. Popełniłem błąd na wejściu w łuk. Myślę, że powinienem był wjechać w niego nieco węziej. Co mam powiedzieć. Craig Cook zrobił tutaj pewnie z 60 biegów. Jest to zawodnik z cyklu Grand Prix, a ponadto jest starszy ode mnie. Ja tutaj jechałem cztery biegi. Z nim jechałem czwarty wyścig, ale niestety, rutyna wygrała.

Brakowało wam startów. Kiepsko wychodziliście spod taśmy.

– Szczerze przyznam, że jeśli chodzi o mnie, to na podstawie poprzednich występów można było zauważyć, że nie mam perfekcyjnych startów. Cały czas nad tym pracujemy. Mogę powiedzieć, że w Rybniku był postęp i poprawa chociażby względem tego, co prezentowałem na ostatnim meczu w Gnieźnie.

Poruszę jeszcze kwestię toru. Wasz kapitan Mirosław Jabłoński sugerował, że nie był on do końca przygotowany zgodnie z regulaminem. Jak to wyglądało twoim okiem?

– Na relacjach z innych meczów widzieliśmy, że tor w Rybniku niestety tak wygląda. Jest wyboisty, ale z tym trzeba się pogodzić. Tak było od wielu, wielu lat. Słyszałem, że kiedyś było jeszcze gorzej. Myślę, że Mirek jest na tyle doświadczonym zawodnikiem, że jednak wie, co mówi. Może  coś w tym jest. Ja jeździłem tutaj pierwszy raz. Nie wiem zatem, jak bywało wcześniej, kiedy Mirek się tutaj ścigał.

23 maja 2018 | 19:33

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *