Piłka nożna

Mieszko - Obra 2-0
Mieszko - Nielba 2-0
Iskra - Mieszko 2-1

Żużel

Polonia - Start 49-41
Start - Polonia 36-54
Start - Wilki 29-61

Koszykówka

Pyra - MKK 82-73
ŁKS Youth - MKK 72-110
MKK - Ciech 59-77

Piłka ręczna

MKS - Galychanka 34-29
MKS - Piotrcovia 26-24
Start - MKS 28-29

Futsal

Orlik - KS 4-1
KS - Futsal 4-5
Futsal - KS 3-3

Marcin Nowak ma bombowy motocykl. Jest bardzo zdeterminowany

Można rozpocząć końcowe odliczanie przed pierwszym półfinałem pomiędzy Car Gwarant Startem Gniezno a ROW-em Rybnik. W awizowanym zestawieniu naszych „Orłów”, po przerwie, znaleźli się Eduard Krcmar i Marcin Nowak. Obywaj są zdeterminowani. Ten drugi po treningu chwalił się bombowym motocyklem.

Na ten moment nie jest jeszcze pewne, czy w składzie Car Gwarant Startu na potyczkę z „Rekinami” nie dojdzie do jakichś korekt. Wszystko wyjaśni się po sobotnim finale MEP w Brovst, gdzie pojedzie Oliver Berntzon. – Możliwe, że w niedzielnym meczu pojadą Mirosław Jabłoński i Marcin Nowak. Czekamy do soboty, kiedy odbędą się zawody w duńskim Brovst. Dopiero wtedy podejmę ostateczną decyzję. Na ten moment bliżej składu jest Marcin Nowak – przyznał Rafael Wojciechowski, menadżer czerwono-czarnych.

Podczas piątkowego treningu niezłe wrażenie pozostawił po sobie Mirosław Jabłoński. – Mirek Jabłoński w pierwszej części treningu spisywał się bardzo dobrze – nawet miał najlepsze czasy. W drugiej części było trochę słabiej, ale skorzystał z drugiego sprzętu. Generalnie uważam, że Marcin przesiedział nieco czasu i muszę dać mu szansę. Jest bardzo zdeterminowany, by jak najlepiej się zaprezentować. Taką szansę otrzyma – dodał Wojciechowski.

W testowych jazdach uczestniczył również m.in. Eduard Krcmar, który wraca do Gniezna po przerwie. – Trochę pojeździliśmy spod taśmy. Mam nadzieję, że moje motocykle są dobrze dopasowane. Nie wiem, dlaczego nie jeździłem w lidze. Miałem przerwę. Zobaczymy, jak będzie dalej. Jeżeli chodzi o mecz, to muszę się skupić na startach. Myślę, że jestem szybki na trasie. Chcemy wygrać – podkreślił Czech.

Z piątkowych jazd zadowolenia nie krył Marcin Nowak. – Po treningu jestem zadowolony. Dużo pracowałem nad pewnymi elementami. W końcu to przynosi skutek. Jeden motocykl mam super przygotowany – bomba! Jeżeli chodzi o drugi, to pracuję nad startem. Jesteśmy jednak na dobrej drodze i wiem, co zrobić na warsztacie, by było okej. Kupiłem inny rodzaj pewnych części i to zdaje egzamin – wytłumaczył.

Apetyty przed półfinałowym dwumeczem pomiędzy Startem a ROW-em są rozbudzone. – Nie ma co pompować balonika. Utrzymaliśmy się, a taki był cel. Chcemy wygrać i przejść dalej. Na pewno będziemy robili wszystko, by znaleźć się w finale – podsumował Marcin Nowak.

31 sierpnia 2018 | 21:59

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *