Piłka nożna

Mieszko - Obra 2-0
Mieszko - Nielba 2-0
Iskra - Mieszko 2-1

Żużel

Polonia - Start 49-41
Start - Polonia 36-54
Start - Wilki 29-61

Koszykówka

GAK - MKK 84-94
ŁKS - MKK 94-74
MKK - Flota 76-71

Piłka ręczna

Zagłębie - MKS 40-24
MKS - FunFloor 28-28
Bachus - Szczypiorniak 33-30

Futsal

Futsal - KS 3-3
Dragon - KS 9-4
KS - Investa 9-3

Miliony startów przyniosły efekty. Problem Nowaka w końcu rozwiązany!

W piątkowym meczu Car Gwarant Startu Gniezno w Łodzi Marcin Nowak zdobył zaledwie trzy punkty. Był to najgorszy wynik w zespole z naszego miasta. Mimo tak kiepskiego rezultatu, z występu wychowanka Unii Leszno dało się wyciągnąć przynajmniej jeden duży pozytyw.

Chodzi o starty. Nowak wychodził spod taśmy o niebo lepiej niż w poprzednich meczach i często na dojeździe do pierwszego łuku znajdował się na czołowych lokatach. Na trasie jednak już tak kolorowo nie było.

Trochę źle się układały te biegi. Nieco brakło szczęścia. Po wygranym starcie, patrzę na płot, a tam jedzie Kim Nilsson. Swojemu przecież nie zajadę… Cieszę się, że poprawiłem starty. Na czwartkowym treningu zrobiłem chyba milion startów. Przynosi to efekt. Wiem, że teraz będzie tylko lepiej. Trochę głupio mówić tak po meczu, w którym zrobiłem tylko trzy punkty. Zabrakło szczęścia. Nie sądzę, że byłem mega wolny. Rozegranie pierwszego łuku, pierwszy raz na tym torze – tak wyszło – powiedział Marcin Nowak.

Warto wspomnieć, że Nowak przed spotkaniem w Łodzi został rzucony na głęboką wodę – jechał w nim bowiem z numerem drugim, który ma miano najtrudniejszego. – Nie chcę się tym tłumaczyć. Zdaje sobie sprawę z tego, że jest to najtrudniejszy numer. Nie ma co się oszukiwać. Ktoś musi jednak z nim jechać. Ja to potraktowałem jako kolejne wyzywanie. Mam nadzieję, że będzie już coraz lepiej. Lubię jeździć w Pile, jeżeli pojadę, a ponadto poprawiłem starty. Wiem, co było przyczyną i znalazłem to już na sto procent – dodał.

Bardzo ważne jest jednak to, że 23-letniemu żużlowcowi w końcu udało się uporać ze słabymi startami, co było jego problemem od dłuższego czasu. – Miałem problem ze sprzęgłami. Były za mocne na moją wagę. Poprawiłem ten element. Nie wali mnie już do góry, tylko motocykl idzie do przodu. Na starcie czuję to, co w zeszłym roku. Skupiam się na tym, by jedynie się ścigać, a nie, by motocykl spuścić na dół po pionowym starcie – podsumował reprezentant drużyny z Grodu Lecha.

Fot. Sonia Kaps

11 sierpnia 2018 | 11:33

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *