Piłka nożna

Mieszko - Polonia 0-3
KKS II - Mieszko 2-2
Mieszko - LKS 2-4

Żużel

Polonia - Start 49-41
Start - Polonia 36-54
Start - Wilki 29-61

Koszykówka

MKK - Polonia 58-84
Polonia - MKK 89-68
Astoria - MKK 95-98

Piłka ręczna

MKS - Varsovia 39-27
MKS - Ruch 22-21
SPR - MKS 22-31

Futsal

KS - Bojano 3-3
Futbalo - KS 6-1
KS - Futsal 3-3

Start w kwarantannie? Mamy odpowiedź klubu

Do kwarantanny nie trafi cała drużyna Startu. Kibice po wczorajszym odwołaniu gnieźnieńskiego turnieju SEC i zamieszaniu związanym z wykryciem koronawirusa podczas meczu PGG ROW-Unia Leszno, zaczęli słać do nas pytania, czy przypadkiem przymusowy urlop nie będzie czekać czerwono-czarnych. Jak przed chwilą ustaliliśmy, nic takiego nie będzie miało miejsca!

Ktoś powie – przecież to była tylko kwestia czasu. I trudno z tymi słowami się nie zgodzić. Od wczoraj na przymusowej kwarantannie są żużlowcy z Rybnika, Leszna, oraz całe otoczenie, które z nimi współpracuje i które brało udział w feralnym meczu 10 lipca. Wszyscy musza się izolować do momentu poznania wyniku testów.

A chodzi przypomnijmy o sytuację z Rybnika podczas meczu 10 lipca. Wówczas u jednej z osób, a konkretniej u kierownika parku maszyn, stwierdzono pozytywny wynik na obecność koronawirusa. PGE Ekstraliga wprowadziła więc procedury kryzysowe polegające na objęciu kwarantanną wszystkich zawodników PGG ROW Rybnik i Fogo Unii Leszno, wraz z mechanikami zawodników i sztabami szkoleniowymi. Dotyczy to również osoby funkcyjne przebywające w parku maszyn. 

Niestety wirus obecny akurat podczas tego wydarzenia, to niedobry sygnał dla całej drużyny Startu. Uczestnikiem meczu był przecież Adrian Miedziński jako gość PGG ROW. Czy to oznacza kłopoty dla dwóch kolejnych drużyn – z Torunia i Gniezna, które zmierzyły się na inaugurację eWinner 1.Ligi? Kolejnego lockdownu na razie nie będzie, mówi nam Piotr Mikołajczak, dyrektor Startu. – Nie rozumiem tego całego zamieszania. Po to jest izolacja w parkingu i szczegółowe procedury, żeby takim sytuacjom zapobiegać. Zarażony kierownik parku maszyn w Rybniku był zabezpieczony, a jego kontakt był ograniczony z zawodnikam. Na razie żadnych testów nie mamy zaplanowanych, a sam mecz z Ostrowem z tego powodu też nie jest zagrożony. Ale tylko z tego, bo jest inny problem. Mamy fatalne prognozy pogody na koniec tygodnia i jutro zadecydujemy czy w sobotę będziemy walczyć z Ostrovią.  

Wiemy z kolei, że na pewno w weekend nie pojadą drużyny z Leszna i Rybnika i na razie to wszystko. Jak poinformował dziś Piotr Szymański w rozmowie z portalem WP SPortoweFakty.pl, liga w przypadku negatywnych testów u osób badanych po meczu w Rybniku pojedzie normalnie. – W piątek rano wykonamy im testy. Podjęliśmy w tej sprawie już konkretne działania. Jeśli wyniki będą ujemne, to liga pojedzie normalnie. Wtedy będziemy mieć pewność, że Adrian i jego współpracownicy nie mogli nikogo zarazić. GKSŻ postanowiła również, że test na koronawirusa zostanie wykonany także u trenera Tomasza Bajerskiego.

15 lipca 2020 | 08:42

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *