Piłka nożna

Mieszko - Obra 2-0
Mieszko - Nielba 2-0
Iskra - Mieszko 2-1

Żużel

Polonia - Start 49-41
Start - Polonia 36-54
Start - Wilki 29-61

Koszykówka

GAK - MKK 84-94
ŁKS - MKK 94-74
MKK - Flota 76-71

Piłka ręczna

Zagłębie - MKS 40-24
MKS - FunFloor 28-28
Bachus - Szczypiorniak 33-30

Futsal

Futsal - KS 3-3
Dragon - KS 9-4
KS - Investa 9-3

Tomasz Dryła: „Gniezno serwuje mi gimnastykę i saunę w jednym” #2 (wywiad)

Dziś pora na II część wywiadu z Tomkiem Dryłą – dziennikarzem i komentatorem stacji NC+. Czas dowiedzieć się, co pochodzący z Lublina pasjonat ryku silników wszelakich sądzi o ubiegłorocznych potyczkach gnieźnieńsko-lubelskich, co jego zdaniem zadecydowało o sukcesie Startu i gdzie odnalazł saunę przy W25…

– Hubert Maciejewski/SportoweGniezno.pl – Pochodzisz z Lublina, kibicujesz mocno Motorowi a więc pod koniec ubiegłego sezonu łączyły nas wspólne emocje związane z finałem 2.ligi.

– Tomasz Dryła/Dziennikarz NC+ – Przeżywałem bardzo. Nawet wtedy, gdy komentowałem ekstraligowe mecze, to gdzieś w tyle głowy miałem to co dzieje się z Motorem. Poza tym przeżywałem, bo przecież znam się dobrze z Mirkiem (Jabłońskim – dop.), kumplujemy się, spędzamy trochę czasu i dyskutujemy o tym co działo się w pojedynkach lubelsko-gnieźnieńskich. Było pełno szpilek i dopiekania sobie, ale w zdecydowanie koleżeńskiej atmosferze. Jak przychodził mecz to oczywiście nie rozmawialiśmy ze sobą, a później w zależności od wyniku jeden od drugiego nie odbierał telefonu (śmiech). Natomiast to wszystko przechodziło i wiedzieliśmy, że jest w pozytywnym kontekście. A skończyło się tak jak miało się skończyć – i Gniezno i Lublin awansowało.

– Byłeś zaskoczony postawą Startu?

– Byłem rzeczywiście zaskoczony tym co takiego się stało, że to Gniezno wygrało ligę. Dało wszystkim do myślenia, co w sporcie jest ważne i co się liczy. Myślę, że w kilku aspektach był to dobry materiał do analizy.

– Co to zatem było? Słowo-klucz to „atmosfera”.

-Bił od tej ekipy spokój i fajny klimat. Drużyna nie była obłożona presją gigantyczną i to pokazuje, że można wtedy wykrzesać z każdego sporo sportowej ambicji. To na pewno może być ciekawy kierunek dla drużyn z niższych lig, bo rzecz jasna w Ekstralidze trudno by było powiedzieć chłopakom – jeźdżcie do przodu, może będzie dobrze a może nie. Natomiast jeśli nie mamy wielkich milionów to pokazuje, że można rywalizować z potencjalnie silniejszymi zespołami. Nie ma się co czarować – Start pokazał, że jest coś równie ważnego jak pieniądze.

– A na co stać obie ekipy na zapleczu Ekstraligi? Lubisz bawić się w typowanki? 

– Zawsze będę unikał takich odpowiedzi. Nie przewiduję, nie typuję, bo co bym powiedział rok temu?

– Na pewno byś się ostro przejechał…

– (śmiech) Dokładnie tak. Czasem decyduje jeden wyścig, czasem coś innego. Możemy tutaj mówić jakieś banały czy truzimy, że to jest sport jak każdy nieprzewidywalny. Ale tak jest i każdy rok pokazuje, że to jest prawda. Nie będę gdybał i zgadywał bo drużyny mają swoje cele i niech je realizują.

– To pewne nie wyciągnę od Ciebie, kto pojedzie o złoto w Ekstralidze, a kto o Mistrza Świata?

– Boja tego nie wiem, a co więcej jest mi to obojętne w pierwszym przypadku. W drugim chcę, żeby to był Polak.

– Masz swój ulubiony kąt w kabinach komentatorskich?

– Lubię Gorzów. Stanowisko komentatorskie jest nisko i dobrze „czuć” to co ma miejsce na torze. Nie odbieram niczego innym obiektom, jak np. Motoarenie, natomiast w budce jest cicho, siedzi się wysoko. W Gorzowie jest natomiast ryk i hałas. W Lesznie natomiast było ciężko, ale od kiedy przenieśliśmy swoje stanowisko z budki na trybunę to też jest super. Ale jak jest zimno to mamy problem. Lubię być częścią widowiska, kiedy słychać jak ludzie reagują. Mógłbym pewnie każdy stadion tak przeanalizować.

– To co w takim razie pokazuje analiza gnieźnieńskiej trybuny i warunki na zabytkowej części obiektu?

– Gniezno lubię, chociaż nic nie widać co się dzieje na torze z budki (śmiech). Natomiast ja jako pasjonat historii uwielbiam takie klimaty – drewniana trybuna, wyścigi konne, które kiedyś się toczyły. To tworzy to miejsce, więc pomijam gimnastykę, którą serwuje mi Gniezno i dodatkowo saunę w kabinie. No ale przecież sauna jest zdrowa, to co będę narzekał.

24 stycznia 2018 | 18:12

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *