Piłka nożna

LKS. - Mieszko 1-2
Wiara L. - Mieszko 2-6
Mieszko - Ostrovia 3-0

Żużel

Stal - Start 57-32
Start - Stal 38-52
Start - Kolejarz 50-40

Koszykówka

MKK - GAK 92-80
MKK - Transbruk 98-103
MKK - Wiara 76-91

Piłka ręczna

MKS - Lwów 28-21
Buk - Szczypiorniak 30-21
Energa - MKS 26-29

Futsal

Wenecja - KS 2-3
KS - AZS 6-4
KS - Bonito 2-3

Zielonogórska konspiracja (?), czyli o treningu punktowanym, którego nie było

Jak informowaliśmy, w czwartek na zielonogórskim torze miał się odbyć trening punktowany pomiędzy miejscowym Falubazem i Car Gwarant Startem Gniezno. Ostatecznie, według zeznań obu stron, pojechano zwykły trening. Zwykły trening, po którym zawodnicy chwalili się zdobyczami punktowymi. 

Adrian Gała zapisał przy swoim nazwisku komplet dziewięciu punktów – jechał w trzech wyścigach. Z kim się ścigał? Tego niestety nie wiemy. Siedem „oczek” i bonus (0,3,2*,2) wywalczył natomiast Kim Nilsson. – To był dla mnie nowy tor, ale naprawdę mi się spodobał. Teraz czekam na swój pierwszy mecz ligowy w tegorocznym sezonie ligi polskiej. Jedziemy do Gdańska – napisał Szwed na swoim Instagramie.

Trochę będę się czepiał, co do formy informowania na temat czwartkowego treningu w Zielonej Górze. My, za oficjalnym stroną internetową Startu Gniezno, przekazaliśmy, że będzie to trening punktowany, czym pewnie zdezorientowaliśmy część kibiców, którzy czekali na wyniki. Później spostrzegłem, że rzecznik po cichutku usunął informację ze strony internetowej. Udało mi się to odkryć dość późno i przypadkiem. Koniec końców, jak gdyby nigdy nic, poinformował o wyjazdowym treningu, w ogóle nie nawiązując do wcześniejszych doniesień.

A co w czwartek mówili w Zielonej Górze? – To Falubaz jest organizatorem treningu, więc w Falubazie należy szukać informacji. A ta jest bardzo prosta – dzisiaj odbędzie się normalny trening. Składy? No jasne, że tak, skoro będzie tylu zawodników, to trzeba przygotować ramówkę wyjazdów na tor. Normalna rzecz – napisał mi na Twitterze Marcin Grygier odpowiedzialny w Falubazie za marketing i media.

Trochę konspiracji w tym wszystkim na pewno było. Niby zwykły trening, a jednak punkty liczono. I te awizowane składy też z kosmosu się nie wzięły. Czy w ten sposób ustala się ramówkę wyjazdów na tor? Pewnie, ale zazwyczaj w ramach meczów – czy to normalnych, czy też kontrolnych. Ja wiem, że to tak czy siak jedynie element przygotowań do spotkań ligowych i ktoś może pomyśleć, że robię burzę w szklance wody. Może i miałby nieco racji, ale zdecydowanie nie lubię chaosu informacyjnego i chcę, żeby nasi czytelnicy wiedzieli, że to nie z naszej winy zostali wprowadzeni w błąd.

Winnych szukać nie będę, bo nie ma sensu. Pewnie kłopot znajdował się gdzieś po środku i po prostu ktoś z kimś właściwie się nie dogadał. A może Falubaz wziął przykład z Get Well Toruń i po prostu zdecydował się na towarzyską potyczkę bez rozgłosu medialnego? Taki scenariusz też wchodzi w grę, bo przecież punkty gdzieś tam liczono. Na koniec przytoczę potreningowe słowa Rafaela Wojciechowskiego, menadżera Car Gwarant Startu Gniezno.

Odbyło się kilkanaście wyścigów w parach. Trzy wyścigi odjechał Henioo i wszystkie wygrał. Większość zawodników testowała sprzęt i ustawienia. Żużlowcy Car Gwarant Startu wyciągnęli wnioski i mogą być zadowoleni z dzisiejszego treningu. Cieszy postawa nowej pary: Mirka z Kimem, którzy jako jedyni wygrali bieg 5:1. Trening oceniam pozytywnie, teraz zawodnicy mają dwa dni na przygotowanie sprzętu i nabranie świeżości. W niedziele jedziemy walczyć do Gdańska! – czytamy na Facebooku.

Oprócz wspomnianych Adriana Gały i Kima Nilssona, w czwartek w Zielonej Górze obecni byli też Marcin Nowak, Mirosław Jabłoński i Maksymilian Bogdanowicz.

PS. Ciekawie zestawił skład na mecz z Wybrzeżem menedżer Wojciechowski. Muszę przyznać, że tego się nie spodziewałem. W mojej opinii, to lepsza koncepcja niż ta, która została zastosowana w Lublinie, kiedy pierwszą parę stworzyli Jabłoński i Nowak. Zestawienie Gały z juniorem to kolejne wyzwanie dla tego pierwszego. Wierzę jednak, że „Henioo” sobie poradzi i znów wszyscy będą przecierać oczy ze zdumienia. Mam też nadzieję, że czerwono-czarni pokażą w Gdańsku, że potrafią ścigać się na wyjazdach i powalczą o dobry wynik. W zwycięstwo trudno wierzyć, bo o to będzie piekielnie ciężko, ale dobicie do około 40 punktów byłoby pozytywem.

08 czerwca 2018 | 07:21

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *