Pech prześladuje od kilku tygodni meszkowców. Nie ma już tygodnia, by ktoś nie zameldował kontuzji. Wczoraj z boiska zszedł przedwcześnie Dawid Piskuła. Nie dość, że mieszkowa kołdra (czytaj: kadra) jest dramatycznie krótka, to los nie szczędzi podopiecznych Przemka...















